Nawrocki planuje odebrać Zełenskiemu najwyższe odznaczenie Polski po skandalu z UPA
Andrew Korybko
Dla wszystkich szanujących się Polaków to całkowicie niedopuszczalne, aby Zełenski zmienił nazwę elitarnej jednostki komandosów na cześć nazistowskich kolaborantów, którzy zamordowali ponad 100 000 Polaków podczas II wojny światowej.
Zełenski w końcu przekroczył granicę i całkowicie ich zniesmaczył, nadając elitarnej jednostce komandosów honorową nazwę „Bohaterowie Ukraińskiej Powstańczej Armii” (UPA). Dla tych czytelników, którzy nie wiedzą, UPA była zbrojnym ramieniem „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów” (OUN), odpowiedzialnym za ludobójstwo wołyńskie ponad 100 000 Polaków, głównie kobiet i dzieci. Jeden z jej byłych przywódców, Andriej Melnik, właśnie doczekał się repatriacji i ponownego, honorowego pochówku w Kijowie.
To już było irytujące dla wielu Polaków, jak wyjaśniono tutaj, ale to jeszcze głębsza zniewaga dla nich i ofiar ludobójstwa wołyńskiego, że aktywna jednostka komandosów nosi nazwę UPA. Ta gloryfikacja dosłownych faszystów i nazistowskich kolaborantów wysyła również sygnał, celowo lub nie, że powojenne „konkurencyjne stosunki” z Polską, które czołowy współpracownik Zełenskiego, Michaił Podolyak, przewidział latem 2023 roku, mogą doprowadzić do odrodzenia się ukraińskich roszczeń do południowo-wschodniej Polski.
Ten ponury scenariusz został rozwinięty tutaj jesienią 2024 roku, po tym jak obecny przywódca OUN implicite zagroził Polsce taką możliwością w odpowiedzi na mapę shitpost przedstawiającą zachodnią Ukrainę jako polską. Polska „Operacja Trójząb”, której celem jest powstrzymanie fali ukraińskiej przestępczości po konflikcie, może zatem mieć również podwójny cel – udaremnienie powojennego powstania ukraińskiego. Nowy patronat wojskowy Niemiec nad Ukrainą niepokoi również Polaków ze względu na ich wojenną kolaborację.
Pomijając spekulacje na temat powojennych zamiarów Ukrainy, konserwatywny prezydent Polski Karol Nawrocki zapowiedział, że zwróci się z wnioskiem o cofnięcie Zełenskiemu Orderu Orła Białego podczas kolejnego posiedzenia kapituły, które odbędzie się 8 czerwca. Kapituła zdecyduje, komu przyznać najwyższe polskie odznaczenie cywilne. Zełenski otrzymał go od poprzednika Nawrockiego, Andrzeja Dudy, w 2023 roku, ale polska aktywistka Małgorzata Zych wezwała Nawrockiego do jego cofnięcia po tym, jak Zełenski ponownie pochował repatriowane szczątki Melnika z honorami.
Po aferze Zełenskiego z UPA, poseł Konfederacji, Grzegorz Płaczek, złożył Nawrockiemu oficjalny wniosek w tej sprawie, co skłoniło go do ogłoszenia następnego dnia. W międzyczasie, Przemysław Czarnek, kandydat konserwatywnej opozycji na premiera w jesiennych wyborach 2027 roku, zamieścił na portalu X wpis, wktórym stwierdził, że „Ambasador Ukrainy powinien zostać natychmiast wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie polskie władze muszą zażądać jednoznacznych wyjaśnień i odwołania tej decyzji”.
Dodał, że „jeśli Zełenski nie cofnie tego skandalicznego gestu, Polska powinna przejść od oświadczeń dyplomatycznych do konkretnych działań politycznych i konsekwencji w stosunkach dwustronnych, w tym ograniczenia wsparcia”. Sugeruje to, że ewentualny powrót jego partii do władzy jesienią przyszłego roku, potencjalnie w koalicji z populistyczno-nacjonalistyczną Konfederacją, której współlider skrytykował partię Czarnka i jego rywala za brak antyfaszystowskich warunków polskiej pomocy dla Ukrainy, może doprowadzić do zaostrzenia polityki.
Jeśli Zełenski zdecyduje się na ponowny pochówek niesławnego Stepana Bandery, jak donoszą polskie media, i nie sprzeciwią się temu jego potomkowie, liberalny premier Donald Tusk może poczuć się zmuszony przez opinię publiczną do przyjęcia stosunkowo surowszej polityki niż obecnie. Dzieje się tak, ponieważ jego rządząca liberalna koalicja ryzykowałaby druzgocącą porażkę jesienią przyszłego roku, gdyby kontynuowała dotychczasowe działania, gdyby Zełenski z pełną galą pochował Banderę jako bohatera w Kijowie, czego wielu się teraz po nim spodzewa.
Andrew Korybko jest mieszkającym w Rosji . Urodził się i wychował w Stanach Zjednoczonych , posiada podwójne obywatelstwo – amerykańskie i polskie . Dziennikarz Sputnik News , jest również członkiem Rady Ekspertów Instytutu Studiów Strategicznych i Prognozowania, specjalistycznej sekcji Uniwersytetu Przyjaźni Narodów w Rosji
tł. AF Poray

