slide 1

Dylemat Schachta: Podbić czy upaść

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Hjalmar Schacht

Helga Zepp-LaRouche wyjaśniła w swoim cotygodniowym webcastingu, że dominującym tematem niedawno zakończonej konferencji Instytutu Schillera w Berlinie była „niewiarygodna obojętność” większości unijnych rządów wobec skrajnego zagrożenia dla całej ludzkości, jakie stwarzają ich własne działania, nieustannie dążąc do wojny z Rosją – wojny, która nieuchronnie będzie nuklearna, jeśli nie uda się jej zapobiec. Potępiła również atak ukraińskich dronów na Sankt Petersburg w Rosji, który miał miejsce 3 czerwca, dokładnie w czasie, gdy rozpoczynało się coroczne Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Sankt Petersburgu. „To skrajnie lekkomyślne postępowanie; to przestępstwo” – podkreśliła Zepp-LaRouche, ostrzegając, że atak może obrócić się przeciwko Kijowowi politycznie, biorąc pod uwagę, że w trzydniowym forum bierze udział około 20 000 uczestników z ponad 100 krajów.

 Co napędza to szaleństwo? – słusznie domaga się odpowiedzi.

 Sytuacja finansowo-strategiczna Zachodu zbliża się do stanu granicznego. Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), globalne wydatki wojskowe osiągnęły prawie 2,9 biliona dolarów w 2025 roku, co stanowi ponad 2,5% globalnego PKB – najwyższy poziom od 2009 roku. Około jednej trzeciej tej kwoty – 954 miliardy dolarów – wydały Stany Zjednoczone, a prezydent Trump zapowiedział zwiększenie amerykańskich wydatków na obronę w 2027 roku do 1,5 biliona dolarów.

 Nowojorska Rada Stosunków Zagranicznych (New York Council on Foreign Relations), elitarny think tank establishmentu, opublikowała właśnie niepokojący artykuł na temat kierunku, w jakim zmierzają te ogromne wydatki wojskowe i jak można je utrzymać, zatytułowany „Uwaga na koszty globalnego boomu zbrojeniowego”. W artykule zauważono, że „około dwie trzecie niedawnych krajowych wzrostów wydatków na obronę było finansowane z deficytu, a po średnim niedawnym „boomie” wydatków na obronę następował wzrost deficytu budżetowego kraju o około 2,6 punktu procentowego”. To, w połączeniu z niekontrolowaną inflacją wywołaną przez inną niekompetentną politykę gospodarczą Trumpa, oznaczało ogromną presję na podwyżki stóp procentowych, co dodatkowo pogłębia deficyt budżetowy. W artykule CFR czytamy, że „dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgieva zauważyła w kwietniu, że taka kombinacja polityki w obecnej sytuacji fiskalnej może się źle skończyć. Porównała to do trzymania jednej nogi na gazie, a drugiej na hamulcu: »To nie jest dobry sposób na prowadzenie samochodu«”.

 To nie pierwszy raz, kiedy świat ogarnęło takie zbrodnicze szaleństwo. W latach 30. XX wieku prezes Banku Centralnego Hitlera, Hjalmar Schacht, zdecydował się wyemitować masowe, bezwartościowe, wspierane przez rząd weksle MEFO, aby sfinansować masowe zbrojenia Niemiec – a rezultatem był Anschluss Wschodni i obozy koncentracyjne.

 Ta sama polityka Schachta jest dziś wdrażana w życie i stała się rozpędzonym pociągiem towarowym zmierzającym w stronę betonowego muru – szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Spłata odsetek od 39 bilionów dolarów długu rządu USA pochłania już bilion dolarów rocznie z budżetu federalnego; dług będzie rósł jeszcze szybciej niż dotychczas, zwłaszcza biorąc pod uwagę proponowany przez Trumpa budżet obronny w wysokości 1,5 biliona dolarów; a stopy procentowe mają teraz wzrosnąć, a nie spaść – pomimo całego krzyku i wrzasków Trumpa, umieszczenia Kevina Warsha w Fed itd. Czy Stany Zjednoczone wkrótce wydadzą 2 biliony dolarów na wydatki wojskowe, płacąc kolejne 2 biliony dolarów na spłatę odsetek i obserwując, jak dług gwałtownie wzrośnie do 50 bilionów dolarów?

 I w tych warunkach, jak bankierzy z City of London i Wall Street mogą zapobiec pęknięciu swojej ogromnej, globalnej bańki spekulacyjnej o wartości 2,4 biliona dolarów? Na pytanie i odpowiedź na nie, daje obecna polityka zagraniczna i gospodarcza Stanów Zjednoczonych i Europy – a także wskazuje drogę do rychłego rozwiązania.

 Dennis Small

EIR

 

(Dennis Small to amerykański dziennikarz i analityk geopolityczny związany od wielu lat z Executive Intelligence Review (EIR), gdzie pełnił funkcję redaktora ds. Ameryki Łacińskiej (Ibero-American Editor). Publikuje analizy dotyczące geopolityki, gospodarki światowej, BRICS, Rosji, Chin, Ameryki Łacińskiej i stosunków międzynarodowych.

Executive Intelligence Review - EIR to tygodnik założony w 1974 r. przez Lyndon LaRouche i związany z ruchem LaRouche'a. Pismo zajmuje się geopolityką, ekonomią i analizami strategicznymi, prezentując często stanowiska odmienne od głównego nurtu zachodnich mediów.

Hjalmar Schacht (1877–1970) był niemieckim ekonomistą, bankierem i politykiem gospodarczym. Zasłynął przede wszystkim jako człowiek, który pomógł opanować katastrofalną hiperinflację w Niemczech w 1923 r. oraz ustabilizował niemiecką walutę poprzez wprowadzenie Rentenmarki.

Później pełnił funkcję prezesa niemieckiego banku centralnego (Reichsbanku) oraz ministra gospodarki w rządzie Adolf Hitler.)

O nieuniknionej porażce Izraela: Wojna z Iranem wstrząsa „tronem” Netanjahu

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Teheran – Wojna z Iranem ujawnia głęboką zmianę strategiczną, która stawia Izrael i Netanjahu w przegranej pozycji, a ich wpływy maleją w przeciwieństwie do wzrostu potęgi Iranu i rozwoju wydarzeń, który będzie narzucony Izraelowi z zewnątrz.

 Tradycyjne stałe punkty strategiczne rządzące stosunkami izraelsko-amerykańskimi stoją przed bezprecedensową próbą w obliczu nowych równań politycznych narzuconych przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, równań, które pojawiły się w następstwie nieudanej konfrontacji z Iranem i jej negatywnych konsekwencji dla obu stron, które ją zainicjowały. Wygląda na to, że premier Izraela, Benjamin Netanjahu, nie jest już postrzegany jako strategiczny partner, z którym współpracuje się w ramach „wzajemnego wsparcia i integracji”. Jego stanowisko i działania podlegają obecnie ciągłej ocenie, a on sam może stać się politycznym obciążeniem, które należy trakwojna z Iranem strategiczna zmianatować z ostrożnością i unikać, gdy jego obecność będzie kolidować z interesami USA, a nawet z bezpośrednimi i taktycznymi interesami Białego Domu.

 Poprzednie rządy USA, a nawet obecny do niedawna, zawsze podchodziły do spraw Bliskiego Wschodu z perspektywy własnych interesów USA, ale często brały pod uwagę interesy Izraela i orientację jego ekipy rządzącej. Interesy Izraela były wręcz uważane za niezbędny warunek dla amerykańskich działań, tak że nie można ich było pominąć ani zignorować. Obecnie jednak Izrael nie ma wystarczającego wpływu na jedną z najważniejszych kwestii wpływających na jego bezpieczeństwo, istnienie i żywotne interesy, a mianowicie na negocjacje amerykańsko-irańskie, których wyniki zadecydują o realiach regionu, jego równowadze, statusie stron i ich wpływie na wiele lat.

 Być może jedną z okrutnych ironii, z jakimi mierzy się Netanjahu, jest to, że pomimo kluczowej roli w planowaniu i ustalaniu terminu wojny, ma on obecnie mniejszy wpływ na jej zakończenie i warunki zakończenia, niż by sobie tego życzył. Jeśli trwające negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem doprowadzą do oczekiwanego porozumienia, premier Izraela z osoby decyzyjnej stanie się w istocie jedynie obserwatorem porozumienia kształtowanego bez jego zgody. Netanjahu może wkrótce stanąć przed irańsko-amerykańskim porozumieniem, które uzna za stratę strategiczną, nie tylko dla siebie osobiście, ale i dla Izraela jako narodu. Stanie wówczas przed trudnym i bolesnym dylematem: nie będzie w stanie zaakceptować porozumienia, ale jednocześnie nie będzie go w stanie odrzucić.

Afryka potrzebuje silnych mężczyzn, aby budować silne instytucje

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Importowana demokracja, daleka od wyzwolenia Afryki, zamyka ją w błędnym kole, które utrwala jej zacofanie.

 Niniejszy artykuł, stosując podejście socjometryczne, synchroniczne i diachroniczne, stara się zdekonstruować fundamentalne kłamstwo, na którym opiera się ustalony porządek (I), a następnie naświetlić mechanizmy pułapki demokratycznej, w którą wpadają narody afrykańskie (II). Następnie wyciąga wnioski z doświadczeń Rosji i Chin (III), a następnie kieruje żarliwy apel do afrykańskiej młodzieży, aby pozostała niezłomna i zdeterminowana w obliczu wyzwań swoich czasów (IV), w tym decydującym momencie, gdy Afryka musi wybrać swój los (V).

I. Kłamstwo założycielskieAfryka wybiera swj los

 W lipcu 2009 roku w Akrze Barack Obama, pierwszy amerykański prezydent pochodzenia afrykańskiego w czasach nowożytnych, wygłosił przed parlamentem Ghany przemówienie, które miało rozbrzmiewać przez dziesięciolecia: „Afryka nie potrzebuje silnych przywódców, potrzebuje silnych instytucji”. Sala owacjami. Kancelaria zachodnich stanów radowała się. Warunki MFW i Banku Światowego w końcu znalazły swój polityczny katechizm.

 Jednak za retoryczną elegancją kryje się pułapka koncepcyjna o niezwykłej skuteczności. Która instytucja w historii świata wyłoniła się z próżni? Która poprzedzała wolę człowieka zdeterminowanego, by ją założyć, bronić, tchnąć w nią życie?

 Afrykańska młodzież – najmłodsza na świecie, ze średnią wieku 19 lat – nie prosi już o pozwolenie na wybór własnego losu

Indie prężą muskuły na tureckim podwórku: Nowy front na Bliskim Wschodzie

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

 Indie pr muskuy na tureckim podwrzuIndie rozszerzają współpracę z Grecją, Cyprem, Armenią i Izraelem, aby przeciwdziałać rosnącym wpływom Turcji w regionie i jej partnerstwu z Pakistanem. Wzmacniając współpracę obronną i strategiczne partnerstwa, Nowe Delhi zwiększa swoją obecność na Bliskim Wschodzie i we wschodniej części Morza Śródziemnego. W rezultacie rywalizacja między Indiami a Turcją może przekształcić się w nową geopolityczną linię podziału w regionie.

 Bliski Wschód ponownie znalazł się w samym sercu geopolitycznej niestabilności. Tym razem jednak nie chodzi tu tyle o wielkie mocarstwa, co o kraje regionu. Krótko po objęciu władzy przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, w styczniu 2025 roku, pojawiły się coraz liczniejsze apele o strategiczną autonomię. Bliski Wschód nie jest wyjątkiem. Izrael, Turcja i państwa Zatoki Perskiej zmierzają w kierunku autonomii i rywalizują o wpływy w regionie. Luka stworzona przez wycofanie się USA z jednej strony ośmieliła kraje regionu, ale z drugiej strony zaostrzyła i tak już niestabilną sytuację, ponieważ nowe wydarzenia następują szybko. Wraz z wejściem Pakistanu jako partnera bezpieczeństwa w konflikt na Bliskim Wschodzie po maju 2025 roku, indyjskie kręgi strategiczne przeciwdziałają teraz każdemu rozwojowi sytuacji w regionie. I szczerze mówiąc, Turcja jest ich głównym celem.

Zmieniające się oblicza nowego porządku świata

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Zmieniajce si oblicze nowego porzdku wiataTrwająca wojna na Bliskim Wschodzie ma daleko idące konsekwencje dla zmieniającej się natury obecnego porządku świata. Nie pozostanie on już taki sam.

 W sferze stosunków międzynarodowych pewne wydarzenia przyczyniły się do sejsmicznych zmian w naturze porządku światowego. Dwie wojny światowe i zimna wojna w XX wieku, ataki z 11 września na terytorium amerykańskim – a następnie amerykańska kampania „wojny z terroryzmem” w pierwszej dekadzie XXI wieku – zmieniły postrzeganie relacji między podmiotami państwowymi w różnych sferach. W trzeciej dekadzie obecnego stulecia jednym z takich wydarzeń zmieniających paradygmat jest trwająca wojna Izraela, Iranu i Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.

Zachód nie tylko kpi z prawa międzynarodowego, ale jego działania stanowią również coś znacznie bardziej podstępnego – prawo silniejszego.

Ataki, rozpoczęte 28 lutego przez Amerykę i Izrael w ramach operacji „Epic Fury” i „Lion’s Roar”, oznaczały zdecydowaną zmianę w sposobie, w jaki społeczności globalne postępują w kwestiach gospodarki, obronności i bezpieczeństwa energetycznego. Dziś jesteśmy świadkami nie tylko zmieniających się piasków nowego porządku świata, ale także stajemy się odbiorcami nowego, jeszcze bardziej niepewnego świata.  Dokładna analiza tego wyłaniającego się nowego porządku świata zasługuje na uwagę.

 Zasoby węglowodorów powracają

 Odkąd ponad pięćdziesiąt lat temu ukształtował się nowy system adaptacji i łagodzenia zmian klimatu, ludzkość stoi na rozdrożu. Musi zmierzyć się z prostym, ale trudnym pytaniem – czy powinniśmy kontynuować działalność po staremu? Czy też musimy podjąć zdecydowane kroki, aby uratować siebie i planetę?

 Od tego czasu świat z jednej strony zdecydowanie zmienił się na korzyść czystych źródeł energii, a z drugiej nastąpiła zmiana w postawach społeczności, polegająca na przyjęciu stylu życia opartego na niskiej emisji dwutlenku węgla. Zmiana na korzyść pierwszego z nich nabrała szczególnego znaczenia, ponieważ kraje na całym świecie, zarówno na globalnej Północy, jak i na globalnym Południu, zaczęły korzystać z czystej energii w różnych formach i przejawach.

 Jednak ta wojna ponownie włączyła zasoby węglowodorów do matrycy polityki energetycznej państw. Nielegalne ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na irańskie instalacje naftowe, a następnie blokada Cieśniny Ormuz przez Iran, wywołały globalny kryzys energetyczny i gospodarczy. Kryzys ten charakteryzuje się kilkoma krytycznymi czynnikami:

 Gwałtownie rosnące ceny ropy naftowej wywierają presję na gospodarki różnych krajów;

 Narasta presja inflacyjna w poszczególnych krajach;

 Poważne zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego wynika z braku ruchu statków przewożących nawozy chemiczne niezbędne do zwiększenia żyzności i produktywności różnych upraw.

 Ten kryzys energetyczny odzwierciedla fakt, że niezależnie od znaczenia czystych źródeł energii w matrycy energetycznej krajów, zasoby węglowodorów, które są podstawą światowej gospodarki co najmniej od XIX wieku, pozostaną nią nadal, przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości.

 Wzmocnienie prawa dżungli

 Liberalno-internacjonalistyczna szkoła myśli argumentowała, że ​​wraz ze wzrostem wzajemnej współzależności między krajami w sferze finansów i handlu, prawo dżungli, w którym normą jest hobbesowskie powiedzenie „wojny wszystkich ze wszystkimi”, przestanie obowiązywać. Ta wojna udowodniła, że się mylili.

 Działając zgodnie z teorią odstraszania wyprzedzającego, jawna agresja Izraela i Ameryki wobec pozornie „potencjalnych zagrożeń” ze strony Iranu wydaje się być jedynie próbą zatuszowania przez te podmioty państwowe ich własnej fatalnej historii w regionie. Obejmuje to odmawianie przez Izrael Palestyńczykom prawa do posiadania własnego państwa przez ostatnie osiemdziesiąt lat. Co więcej, w imię walki z terroryzmem, Ameryka nielegalnie najechała Irak w 2003 roku; ponadto, Ameryka zasiała ziarno chaosu w Syrii, Iranie i kilku innych krajach Bliskiego Wschodu, zamieniając region w beczkę prochu.

 Odzwierciedla to zatem fakt, że Zachód nie tylko kpi z prawa międzynarodowego, ale jego działania stanowią również coś znacznie bardziej podstępnego – zasadę silniejszego. Wysyła to niebezpieczny sygnał – prawo międzynarodowe będzie powoływane wybiórczo, gdy będzie to zgodne z interesami narodowymi Zachodu, i będzie bezmyślnie łamane, gdy Zachód uzna to za stosowne.

 Zerwanie globalnego dobra wspólnego

 Globalna architektura polityczno-gospodarcza przez dekady opierała się na konsensusie – bez względu na to, co się stanie, łańcuchy i linie dostaw nigdy nie zostaną zagrożone. Kampania Ameryki i Izraela przeciwko Iranowi oraz wynikająca z niej blokada poważnie nadwyrężyły ten globalny konsensus.

 Podobnie jak Cieśnina Ormuz, inne kluczowe punkty newralgiczne na kontynencie i morzu mogą zostać w przyszłości zagrożone przez Zachód dążący do zaspokojenia swoich imperialistycznych ambicji. Nie tylko osłabi to perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, ale także zniweczy lata ciężkiej pracy, osiągniętej dzięki żmudnym wysiłkom państw i organizacji społeczeństwa obywatelskiego w realizacji celów określonych w Milenijnych Celach Rozwoju (MDG), a następnie w Celach Zrównoważonego Rozwoju (SDG), wywołując tym samym wielowymiarową katastrofę w powiązanych ze sobą systemach globalnego handlu, rozwoju i walki z ubóstwem.

 Potrzeba nowego paradygmatu

 W tej niebezpiecznej sytuacji świat potrzebuje uzdrawiającego dotyku – Globalne Południe, w tym kontekście, musi stanąć na wysokości zadania i nie tylko pociągnąć imperialistów do odpowiedzialności, ale także zapewnić stworzenie nowego, inkluzywnego, sprawiedliwego i egalitarnego porządku świata zarówno dla nas, jak i dla przyszłych pokoleń. Musimy działać teraz; w przeciwnym razie stracimy cenny czas, jaki dał nam ten kryzys.

 

Pranay Kumar Shome

Pranay Kumar Shome, analityk naukowy, doktorant na Uniwersytecie Centralnym Mahatmy Gandhiego w Biharze w Indiach.

Źródło: NEO

tł. AF Poray

Dlaczego Donald Trump nie był w stanie zakończyć wojny w Zatoce Perskiej przez cztery miesiące

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Agresja USA i Izraela na Iran, która rozpoczęła się 28 lutego, podważyła zaufanie do amerykańskiej administracji, zwłaszcza że Donald Trump wielokrotnie obiecywał, że nie rozpocznie nowych wojen imperialnych.

geopolityczny obraz zatoki perskiej

 Wstrząsnęła ona sprawami międzynarodowymi, doprowadziła do poważnego kryzysu energetycznego, poważnie skomplikowała życie gospodarcze wielu krajów Globalnego Południa, głównie Azji, i spowodowała poważne problemy dla wszystkich krajów regionu.

W amerykańskiej prasie i mediach na Globalnym Południu większość komentarzy sugeruje, że amerykańska wojna w Zatoce Perskiej była oczywistą porażką, „czyniąc region bardziej niebezpiecznym, a dyplomację najbardziej oderwaną od rzeczywistości”.

 W samych Stanach Zjednoczonych spowodowała ona znaczne podziały, skutkując podziałami politycznymi w amerykańskim społeczeństwie. Działania Waszyngtonu zostały potępione nie tylko przez Partię Demokratyczną, która sprzeciwia się prezydentowi, ale także przez niektórych zwolenników Trumpa z ruchu MAGA (Make America Great Again).

 Kampania militarna USA przeciwko Iranowi jest często przypisywana naciskom ze strony Izraela, ogólnej logice powstrzymywania Teheranu i dążeniu Donalda Trumpa do przejęcia kontroli nad źródłami ropy naftowej na Bliskim Wschodzie.

 Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów zaproponowała włączenie sekcji zatytułowanej „Inicjatywa USA-Izrael w zakresie współpracy technologicznej w zakresie obronności” do ustawy o autoryzacji wydatków na obronę narodową na rok fiskalny 2027.

 Izrael próbuje podważyć porozumienie USA-Iran

 Kiedy prezydent USA ogłosił zamiar zawarcia umowy z Iranem i zaprzestania działań zbrojnych, władze Izraela wyraziły swój sprzeciw, stanowczo zachęcając USA do kontynuowania wojny w celu obalenia obecnego reżimu irańskiego. Natychmiast uaktywnili się zwolennicy amerykańskiego lobby żydowskiego, dążąc do udaremnienia rodzącego się porozumienia pokojowego między Waszyngtonem a Teheranem. Ich siły nie można lekceważyć, chociaż według doniesień „Jerusalem Post” z 29 maja 2026 r. 60% dorosłych Amerykanów ma nieprzychylną opinię o Izraelu. Wielu obserwatorów uważa, że ​​wysoce sprzeczne oświadczenia Trumpa dotyczące zawieszenia broni z Iranem wynikają w dużej mierze z nacisków ze strony lobby pro-izraelskiego, które wielokrotnie ostrzegało prezydenta przed ustępstwami wobec Iranu w jakimkolwiek porozumieniu mającym na celu zakończenie wojny. To nie przypadek, że 25 maja tego roku Trump wezwał kilka krajów, głównie muzułmańskich, do przystąpienia do Porozumień Abrahama – zestawu porozumień mających na celu normalizację stosunków z Izraelem. W swoim serwisie „Truth Social” Trump oświadczył, że Arabia Saudyjska i Katar powinny najpierw podpisać takie porozumienie. Wezwał również Pakistan, Turcję, Egipt i Jordanię do przystąpienia, pomimo faktu, że Turcja uznaje Izrael od 1949 roku, a Egipt i Jordania podpisały traktaty pokojowe z Izraelem odpowiednio w 1979 i 1994 roku. Wspomniał nawet o możliwości przystąpienia Iranu do Porozumień Abrahama.

 Pogłębianie współpracy wojskowej między USA a Izraelem: Nowa inicjatywa i jej implikacje

 Lobby proizraelskie pozostaje wpływowe w Kongresie USA. W związku z tym Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów zaproponowała włączenie sekcji zatytułowanej „Inicjatywa Współpracy w Dziedzinie Technologii Obronnych USA-Izrael” do Ustawy o Autoryzacji Obrony Narodowej na Rok Budżetowy 2027.

 Ustawa ta ma na celu znaczne wzmocnienie więzi między siłami zbrojnymi obu krajów poprzez rozszerzenie ich współpracy w zakresie badań, produkcji i rozwoju uzbrojenia. Przyjęcie tego przepisu może oznaczać punkt zwrotny w jednym z najbliższych sojuszy wojskowych na świecie. Dla Izraela partnerstwo, które dotychczas w dużej mierze opierało się na pomocy wojskowej USA, mogłoby przekształcić się w głębszą integrację przemysłu zbrojeniowego. To w zasadzie zapewniłoby Izraelowi bezprecedensowy dostęp do technologii amerykańskich i znaczący wpływ na priorytety obronne USA.

 Warto zauważyć, że Biały Dom, pomimo krytyki, kontynuuje próby „ułagodzenia” Izraela. Świadczy o tym w szczególności fakt, że Izraelowi od kilku tygodni pozwala się bombardować południowy Liban, ignorując porozumienie o zawieszeniu broni.

 Kampania irańska jako instrument polityki wewnętrznej USA

 Niektórzy politolodzy uważają, że kampania irańska stała się narzędziem Białego Domu do osłabienia tradycyjnego podziału władzy i zapewnienia sobie wyłącznego prawa do podejmowania decyzji w sprawach krajowych. W tym kontekście retoryka Donalda Trumpa, który wielokrotnie przedstawiał Iran jako państwo upokarzające Stany Zjednoczone przez 47 lat, nabiera szczególnego znaczenia. Analogie historyczne stanowią przekonujące uzasadnienie dla podejmowania decyzji.

 Stany Zjednoczone potrzebują również Iranu, aby potwierdzić swój imperialny status. Symboliczne tło stworzone przez przykłady takie jak Grenlandia, Kanał Panamski, Kanada, Strefa Gazy i zmiana nazwy Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską, uzupełnia możliwość zademonstrowania przez prezydenta nie tylko wizerunku, ale i rzeczywistych rezultatów poprzez wojnę z Iranem. Taka logika może doprowadzić do tego, że Trump zażąda, aby po zwycięstwie (bardziej wyimaginowanym niż rzeczywistym) Ameryka zaakceptowała nową normę: prezydent sprawuje władzę niezależnie, ustala cenę zwycięstwa, może znowelizować ustawę o uprawnieniach wojennych i przedstawia społeczeństwu koszty ekonomiczne jako cenę operacji wojskowych.

 Perspektywy porozumienia z Iranem

 Niektórzy obserwatorzy uważają, że Waszyngton prawdopodobnie zgodzi się na zawieszenie broni z Iranem, ponieważ brakuje mu możliwości lub zasobów, aby kontynuować aktywne działania militarne. Prezydent będzie próbował przedstawić to jako osobiste zwycięstwo. Możliwe jest jednak, że Stany Zjednoczone wznowią działania militarne po pewnym czasie, zwłaszcza jeśli porozumienie z Iranem w sprawie wspólnej kontroli nad Cieśniną Ormuz, a co za tym idzie, podziału dochodów z żeglugi, nie zostanie osiągnięte.

 

Mohammed Amer

 geopolityczny obraz zatoki perskiejMohammed Amer, syryjski publicysta, ekspert ds. bieżących zagadnień polityki globalnej i regionalnej.

Źródło: NEO

tł. AF Poray

Przystanek Putina w Pekinie i sojusz, którego Trump nie zdołał złamać

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

przystanek Putina w Pekinie

Kolejne szczyty w Pekinie ujawniły nie tylko rosnącą pewność siebie Chin w dyplomacji, ale także pojawienie się głębszej osi chińsko-rosyjskiej, która coraz bardziej podważa fundamenty globalnego porządku pod przewodnictwem USA.

 Donald Trump przyleciał z Pekinu do domu z zamówieniami od Boeinga i etykietą „framework”. Czterdzieści osiem godzin później Władimir Putin wylądował na tym samym lotnisku, powitany przez dzieci machające rosyjskimi i chińskimi flagami, po czym wszedł do Wielkiej Hali Ludowej, aby podpisać 40 dokumentów i 47-stronicowe wspólne oświadczenie z Xi Jinpingiem. Kontrast ten nie był przypadkowy. Został zaaranżowany i pokazał światu, gdzie leży głębsza lojalność Pekinu.

 Partnerstwo, którego presja nie mogła złamać

 W lutym 2022 roku w Pekinie proklamowano rosyjsko-chińskie partnerstwo „bez granic”. Deklaracja była radykalna: przyjaźń „bez stref zakazanych” i współpraca nieskrępowana zmianami w otoczeniu międzynarodowym. Została ona skodyfikowana w języku, który z perspektywy czasu wydawał się przewidywać negatywną reakcję Zachodu i z góry ją odrzucał.

Nasze fora

Forum organizacyjne KOREUS
www.forum.koreus.pl
Forum związane z propagowaniem  ideii demokracji bezpośredniej
www.dblublin.fora.pl
Forum inicjujące idee współpracy sieciowej, platformy komunikacji poziomej między różnymi organizacjami
www.forum.zmieniaj.pl

 

Q

Prosimy o wsparcie finansowe na nasze działania.

Opracowujemy wiele różnych aspektów reform ustrojowych, działamy szeroko i w różnych sektorach państwowości.Potrzebni nam eksperci, staramy się organizować lokalne, regionalne imprezy edukacyjno, konsultacyjne, staramy się krzewić świadomość i potrzebę zmian. Organizujemy się w strukturach płaskich, bez liderów, "wiedzących lepiej", potencjalnych przewodników stada w wilczej skórze. Działamy w koncepcji działań współpracy i kooperacji, opierając nasze opracowania na współnym opracowywaniu wynikowych ustaleń przez powszechne uzgodnienia. Walczymy o lepszą Polskę, lepszy Świat. Nie wszytsko da się zrobić działaniami społecznymi i wolontariatem. Jakość kosztuje, a na byle jakość nie możemy sobie pozwolić. Dlatego jeśli i Ty chciałbyś dołożyć małą cegiełkę do lepszego jutra, wesprzyj nas swoimi działaniami lub jakąkolwiek darowizną. Zapewniamy, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Każda złotówka przeznaczona będzie na cele aktywnych działań w kierunku przygotowania i wdrożenia opracowywanych przez nasze zespoły Reform Ustrojowych

  Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych
ul. Leszczyńskiego 23, 20-068 Lublin

Nest Bank S.A. ul. Wołoska 24 02-675 Warszawa NRB
(IBAN)                           PL 92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
Dla wpłat krajowych nr:      92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
BIC/SWIFT: NESBPLPW

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23


/* Tło i marginesy dla modułu aktualności */ .tloaktual .module-content, .tloaktual .box, .tloaktual .deepest { background-color: #e8f5e9 !important; padding: 15px !important; } /* Zmiana koloru linków w tym konkretnym module */ .tloaktual a, .tloaktual a:link, .tloaktual a:visited { color: #ff0000 !important; /* Tutaj wpisz swój wymarzony kolor zamiast czerwonego #e8f5e9 */ } /* Opcjonalnie: kolor linku po najechaniu myszką */ .tloaktual a:hover { color: #1b5e20 !important; /* Kolor po najechaniu myszką */ }