slide 1

Iran wraca do okrągłego stołu potężnych

Andrzej Jędrzejewski włącz . Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Iran wraca do stou mocarstwaIran pokonuje USA — Refleksje
Nikt nie spodziewał się, że Donald Trump podpisze Memorandum o Porozumieniu (MOU) — zwłaszcza w Wersalu. Iran zajmuje miejsce przy wielkim stole z głównymi mocarstwami, a świat wygląda inaczej — zadajemy pytania — na wiele z nich nie ma odpowiedzi.

Wprowadzenie

Podpisanie „traktatu pokojowego” w Wersalu 10 stycznia 1920 r. oznaczało formalny koniec kilku wielkich imperiów: carskiej Rosji, Austro-Węgier, Cesarstwa Niemieckiego i rozległego Imperium Osmańskiego. W środę, 17 czerwca 2026 roku, wydarzyło się coś równie doniosłego: Iran, jedna z największych i najpotężniejszych cywilizacji w historii ludzkości, powraca do stołu światowych mocarstw jako równoprawny partner po pokonaniu hegemonów w niecałe cztery miesiące. To miejsce jest w pełni zasłużone i znaleźliśmy się w niewielkiej mniejszości, gdy już 1 marca 2026 roku stwierdziliśmy, że Iran wyjdzie z tego konfliktu zwycięsko.

W tym artykule postawimy pytania i postaramy się poddać je surowej ocenie, a nawet udzielić na nie odpowiedzi.

Czym jest Memorandum of Understanding (MOU)?

Jeśli strony nie są (jeszcze) gotowe do podpisania umowy, podpisanie MOU jest właściwym podejściem: strony zgadzają się na negocjacje i w ten sposób ustalają kluczowe punkty oraz ramy. Bez późniejszej umowy nie ma ona skutków prawnych – taka jest perspektywa prawna.

Jednak wpływ podpisanego właśnie MOU to geopolityczna bomba. Cały świat zobaczył, że „największe” mocarstwo – które wraz z Izraelem zaatakowało Iran po raz drugi 28 lutego 2026 r., rażąco naruszając prawo międzynarodowe podczas przerwy w negocjacjach – musi ustąpić żądaniom Iranu. Oczywiście Stany Zjednoczone mogą wycofać się z nadchodzących 60-dniowych negocjacji z dowolnego powodu, ale ostatecznie oznaczałoby to złamanie obietnicy, a nawet złamanie umowy i z pewnością byłoby dyplomatyczną kompromitacją.

Znaczenie tego dokumentu, podpisanego w Wersalu, może mieć niewielkie znaczenie z punktu widzenia czysto prawnego, ale z perspektywy geopolitycznej i dyplomatycznej stanowi on dla Stanów Zjednoczonych swego rodzaju geopolityczny kaftan bezpieczeństwa — sytuacja wyjątkowa w historii tego kraju.

 

Tekst Porozumienia

1. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu oraz ich sojusznicy w trwającej wojnie, podpisując niniejsze Porozumienie, deklarują natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, oraz zobowiązują się odtąd do nierozpoczynania żadnej wojny ani operacji wojskowej przeciwko sobie nawzajem, do powstrzymania się od gróźb lub użycia siły przeciwko sobie nawzajem oraz do zapewnienia integralności terytorialnej i suwerenności Libanu. Ostateczne porozumienie potwierdzi trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, oraz inne postanowienia niniejszego ustępu.

2. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu zobowiązują się do poszanowania wzajemnej suwerenności i integralności terytorialnej oraz do powstrzymania się od ingerencji w swoje sprawy wewnętrzne.

3. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu zobowiązują się do wynegocjowania i osiągnięcia ostatecznego porozumienia w terminie maksymalnie 60 dni, z możliwością przedłużenia za obopólną zgodą.

4. Niezwłocznie po podpisaniu niniejszego porozumienia Stany Zjednoczone Ameryki rozpoczną usuwanie blokady morskiej i wszelkich zakłóceń lub przeszkód dla Islamskiej Republiki Iranu, a blokadę morską całkowicie zniosą w ciągu 30 dni. W tym okresie ruch statków będzie proporcjonalny do liczby statków sprzed wojny, przywróconych przez Islamską Republikę Iranu. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się również do wycofania swoich sił zbrojnych z sąsiedztwa Islamskiej Republiki Iranu w ciągu 30 dni od zawarcia ostatecznego porozumienia.

5. Po podpisaniu niniejszego porozumienia, Islamska Republika Iranu, dokładając wszelkich starań, podejmie działania w celu zapewnienia bezpiecznego, bezpłatnego przepływu statków handlowych z Zatoki Perskiej do Morza Omańskiego i odwrotnie przez okres 60 dni. Ruch statków handlowych zostanie natychmiast wznowiony, a biorąc pod uwagę potrzebę usunięcia przeszkód technicznych i wojskowych oraz rozminowania przez Islamską Republikę Iranu, zostanie on wdrożony w ciągu 30 dni. Islamska Republika Iranu będzie prowadzić dialog z Sułtanatem Omanu w celu określenia przyszłej administracji i usług morskich w Cieśninie Ormuz, we współpracy z innymi państwami nadbrzeżnymi Zatoki Perskiej, zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym i suwerennymi prawami państw nadbrzeżnych Cieśniny Ormuz.

6. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do opracowania wraz z partnerami regionalnymi ostatecznego, wzajemnie uzgodnionego planu, którego budżet wyniesie co najmniej 300 miliardów dolarów, na odbudowę i rozwój gospodarczy Islamskiej Republiki Iranu. Mechanizm wdrożenia tego planu zostanie sfinalizowany w ramach ostatecznego porozumienia w ciągu 60 dni. Wszystkie wymagane licencje, zwolnienia i zezwolenia niezbędne do odpowiednich transakcji finansowych zostaną udzielone przez Stany Zjednoczone Ameryki.

7. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do zniesienia wszelkich rodzajów sankcji wobec Islamskiej Republiki Iranu, w tym rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, rezolucji Rady Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) oraz wszystkich jednostronnych sankcji USA, pierwotnych i wtórnych, zgodnie z uzgodnionym harmonogramem w ramach ostatecznego porozumienia. Republika Islamska Iranu i Stany Zjednoczone Ameryki uznają kluczowe znaczenie kwestii zakończenia sankcji, o której mowa powyżej, i wyraziły zamiar niezwłocznego zajęcia się tymi kwestiami w negocjacjach w celu osiągnięcia w nich wzajemnego porozumienia.

 8. Islamska Republika Iranu potwierdza, że ​​nie będzie nabywać ani rozwijać broni jądrowej. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu uzgodniły, że rozstrzygną kwestię rozdysponowania zgromadzonego materiału wzbogaconego zgodnie z mechanizmem, który zostanie wzajemnie uzgodniony zgodnie z harmonogramem, o którym mowa w ustępie siódmym, przy czym minimalną metodologią będzie mieszanie w dół na miejscu pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Obie strony uzgodniły również, że omówią kwestię wzbogacania i inne wzajemnie uzgodnione kwestie związane z potrzebami nuklearnymi Islamskiej Republiki Iranu w oparciu o satysfakcjonujące ramy uzgodnione w ostatecznej umowie. Ostateczna umowa potwierdzi postanowienia niniejszego ustępu. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu uznają kluczowe znaczenie wyżej wymienionych kwestii nuklearnych i wyrażają zamiar niezwłocznego zajęcia się tymi kwestiami w negocjacjach w celu osiągnięcia wzajemnego porozumienia.

9. Do czasu zawarcia ostatecznej umowy Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu zgadzają się utrzymać status quo. Islamska Republika Iranu utrzyma obecny status quo swojego programu nuklearnego, a Stany Zjednoczone Ameryki nie nałożą żadnych nowych sankcji ani nie rozmieszczą dodatkowych sił w regionie.

10. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się, że niezwłocznie po podpisaniu niniejszego porozumienia i do czasu zniesienia sankcji, Departament Skarbu USA wyda zezwolenia na eksport irańskiej ropy naftowej, produktów naftowych i ich pochodnych oraz wszelkich powiązanych usług, w tym transakcji bankowych, ubezpieczeń, transportu itp.

11. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do pełnego udostępnienia zamrożonych lub ograniczonych funduszy i aktywów Islamskiej Republiki Iranu po wdrożeniu porozumienia. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu uzgodnią wzajemnie procedury dotyczące uwolnienia tych funduszy w trakcie negocjacji. Środki te, niezależnie od tego, czy zostaną zatrzymane na pierwotnym rachunku, czy przelane, będą w pełni dostępne do wypłaty na rzecz dowolnego beneficjenta końcowego wskazanego przez Bank Centralny Islamskiej Republiki Iranu. Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do wydawania wszelkich niezbędnych licencji i upoważnień.

 12. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu zgadzają się, że zostanie ustanowiony mechanizm wykonawczy w celu monitorowania pomyślnego wdrożenia niniejszego porozumienia i przyszłego przestrzegania postanowień umowy ostatecznej.

13. Po podpisaniu niniejszego porozumienia i pod warunkiem rozpoczęcia wdrażania paragrafów 1, 4, 5, 10 i 11 niniejszego porozumienia oraz wdrażania tych środków, Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu rozpoczną negocjacje dotyczące umowy ostatecznej wyłącznie w zakresie pozostałych paragrafów.

14. Umowa ostateczna zostanie zatwierdzona wiążącą rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ.

 Znaczenie priorytetów – zacznijmy od tego, co najważniejsze

Omówienie wszystkich 14 punktów memorandum wykraczałoby poza zakres niniejszego artykułu. Ograniczymy się do kilku, które są istotne dla dzisiejszej dyskusji, a następnie przeprowadzimy bardziej szczegółową analizę.

W dokumencie o tak dużym znaczeniu dyplomatycznym nic nie jest pozostawione przypadkowi. Dlatego najważniejszy punkt pojawia się na pierwszym miejscu. Porozumienie nie dotyczy zakończenia konfliktu zbrojnego między USA a Iranem. Sekcja 1 stanowi, że „operacje wojskowe na wszystkich frontach” muszą zostać przerwane i wyraźnie wspomina o Libanie. Porozumienie zobowiązuje nie tylko USA i Iran, ale także „ich sojuszników” do zaprzestania wszelkich działań wojennych; dotyczy to zatem również Izraela. Największą niespodzianką w tym dokumencie jest to, że Stany Zjednoczone ulegają głównemu żądaniu Iranu, który zmusza USA do porzucenia Izraela jako partnera i przyjaciela.

Oznacza to również, że Izrael oficjalnie nie otrzymał kopii porozumienia. Amerykanie podjęli więc decyzję wspólnie z Irańczykami, ponad głowami Izraelczyków. Nałożyło to na Izraelczyków zobowiązanie, którego Izrael nie zamierza wypełnić w żadnych okolicznościach: zaniechanie podboju Libanu. Nie uczestnicząc w negocjacjach, Izrael – jako inicjator wojny z Iranem, z USA jako sojusznikiem – poniósł największą klęskę od czasu swojego powstania, zadaną przez Iran.

Izraelczycy nie są ani stroną negocjacji, ani sygnatariuszem, a jednak są zobowiązani do przestrzegania porozumienia: są związani zobowiązaniami umownymi, nie będąc stroną umowy. Są zatem zmuszani, bez proszenia, do zrobienia czegoś, czego nie chcą. Zgodnie z prawem prywatnym taka sytuacja nie wywołałaby nawet uśmiechu ze strony Izraela – „To nie nasza sprawa; na nic się nie zgodziliśmy”.

Izraelczycy są wściekli, a sądząc po wypowiedziach Smotricha i Bena Gwira, obecnie wydaje się, że nie chcą przestrzegać dokumentu i w konsekwencji wycofać się z Libanu. W momencie pisania tego artykułu Netanjahu nie wydał jeszcze oficjalnego oświadczenia.

Jeśli – a tego należy się spodziewać – Izraelczycy będą kontynuować wojnę w Libanie i ludobójstwo w Strefie Gazy, Irańczycy mają zasadniczo dwie możliwości: (1) mogą wycofać się z negocjacji traktatowych lub (2) mogą zasadnie zaatakować Izrael. Nie oczekujemy, że Iran zerwie negocjacje, ponieważ warunki całego pakietu są dla niego niezwykle korzystne. Prawdopodobnie zaatakują Izrael i/lub jego siły zbrojne w Libanie. Izraelczycy będą wówczas chcieli przeprowadzić kontratak, ale będzie to niemożliwe bez wsparcia USA, ponieważ bez amerykańskiego wsparcia logistycznego (takiego jak tankowanie samolotów i wsparcie satelitarne) Izrael nie będzie w stanie zbombardować Iran bombami i pociskami. Właśnie wtedy niezłomność Trumpa i jego zaangażowanie w realizację porozumienia zostaną wystawione na próbę. Jednym z argumentów przeciwko temu jest to, że Trump nie potrafi w ogóle dotrzymywać porozumień (patrz na przykład: „Agreement Incapable” Scotta Rittera lub „Diplomacy on his deathbed - from Peace President to Wargunger” Petera Hanselera).

 Paragraf 1 dokumentu jest zatem kluczem do pokoju na Bliskim Wschodzie, a wielu naszych kolegów jest – całkiem słusznie – skrajnie sceptycznych.
Co skłania Trumpa do pośpiechu?

Prezydent Trump odpowiedział na to pytanie bardzo jasno wczoraj wieczorem: „[…] Zapasy nam się skończą za około cztery tygodnie” (Paryż, konferencja prasowa, 17 czerwca 2026 r., godz. 2:35). Wydaje się to niedopowiedzeniem, ponieważ podpisanie dokumentu przyspieszono o dwa dni; dzień wcześniej uzgodniono, że dokument zostanie podpisany w Szwajcarii w piątek, 19 czerwca 2026 r. Dwa dni najwyraźniej odegrały rolę.

Nie wnikając w inne korzystne warunki porozumienia, punkt 10 wyraźnie wskazuje na katastrofalną sytuację na rynku energii: Stany Zjednoczone gwarantują w nim – jeszcze przed zniesieniem sankcji – natychmiastowy wolny handel irańską ropą naftową i gazem. Te przeszkody zostały usunięte jeszcze tej samej nocy, zaraz po podpisaniu.

18 kwietnia pisaliśmy w artykule „USA: Dlaczego przegrywamy”:
„Początkowo Trump twierdził, że Cieśnina Ormuz nie ma dla USA żadnego znaczenia. To ewidentna nieprawda, ponieważ Stany Zjednoczone, choć są eksporterem netto, importują około 40% swojej ropy naftowej”.


Zachodnie media również bagatelizowały problem; ogromny pośpiech Trumpa nie tylko wskazuje, ale wręcz dowodzi, że sytuacja na rynku energii jest tak tragiczna, jak opisywaliśmy ją ponad dwa miesiące temu.

Kiedy patrzy się na relacje zachodnich mediów na temat sytuacji na rynkach finansowych w ciągu ostatnich czterech miesięcy, nie sposób nie być zaskoczonym szumem medialnym na rynkach. Przyznanie się Trumpa do niedoboru ropy naftowej jest dobrym wskaźnikiem, że sytuacja jest w chaosie również w innych obszarach rynków finansowych. Prasa milczy. Już wkrótce przekonamy się, czy nasz pesymistyczny pogląd na rzeczywistość potwierdzi się szybciej, niż wielu by sobie tego życzyło.

 Wnioski

Zwycięstwo Iranu nad USA jest już faktem dokonanym. Kraj ten powrócił do grona potęg. Militarnie jest niezwyciężony, a dekady przygotowań do tego konfliktu – w warunkach opresyjnych sankcji – opłaciły się. Co więcej, Iran zdominował wszystkich swoich partnerów negocjacyjnych na froncie dyplomatycznym.

Aspirujący dyplomaci i praktykujący „dyplomaci” powinni podłożyć pod poduszkę książkę irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Araghtschiego „Siła negocjacji: Zasady i reguły negocjacji politycznych i dyplomatycznych” oraz wyrzucić do kosza podręcznik Trumpa „Sztuka negocjacji”.

Iran, starożytna Persja, powrócił tam, gdzie nie był od setek lat – do stołu negocjacyjnego z głównymi mocarstwami.

Warunki porozumienia stanowią zasłużone zwycięstwo Iranu – niewiele różnią się od żądań, jakie Iran stawiał od początku konfliktu 28 lutego 2026 roku. Jest to wyraźny dowód na to, że Iran skutecznie zarządzał tym konfliktem: eskalacja jedynie w odpowiedzi na ataki strony przeciwnej; powstrzymywanie się od prymitywnej i krwiożerczej retoryki; oraz utrzymywanie dyplomatycznego spokoju. Iran rozdysponował swoje ograniczone zasoby – praktycznie bez sił powietrznych i marynarki wojennej – w sposób przemyślany i umiejętny.

Obecnie okrągły stół głównych mocarstw militarnych składa się z następujących stron: USA, Chin, Rosji, Indii i Iranu. Izrael przecenił swoją siłę militarną i poniósł porażkę. Bez pomocy Ameryki jego siła jest znikoma.

Pomyślne wdrożenie tego dokumentu w formie porozumienia – które ma również zostać włączone do rezolucji ONZ (patrz paragraf 14) – zależy od dwóch czynników: Po pierwsze, czy Trumpowi uda się utrzymać Izraelczyków pod kontrolą? – Osobiście jesteśmy co do tego niezwykle sceptyczni. Po drugie, czy Trump będzie miał siłę charakteru, by prowadzić i zakończyć negocjacje zgodnie z literą i duchem memorandum? Warunki sprowadzają się do deklaracji kapitulacji Stanów Zjednoczonych, co utrudnia Trumpowi przedstawienie ich jako zwycięstwa.

Iran ponownie stał się światowym mocarstwem. Stany Zjednoczone poniosły porażkę, którą z pewnością można określić jako upokarzającą. W USA jednak sytuacja w stosunku do Izraela się zmienia: ponad 50% Amerykanów poniżej 50. roku życia popiera Palestyńczyków, a nie Izraelczyków – cenę wojny na wyniszczenie i ludobójstwo. Izrael ponownie utracił aurę niezwyciężoności jak w Libanie po wojnach w 1982 i 2006 roku. Czy Trumpowi uda się zmusić Netanjahu do zawarcia pokoju, okaże się w najbliższej przyszłości.

 

Peter Hanseler i René Zittlau

Źródło: FG Forum Geopolitica

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23


.tloaktual, .tloaktual .module, .tloaktual .module-content, .tloaktual .box, .tloaktual .deepest { background-color: #e8f5e9 !important; padding: 15px !important; }