Kolejny atak pod fałszywą flagą „Trump Shooting”?
Donald Trump ciągle jest ostrzeliwany. Na szczęście dla niego, jeśli nie dla nas wszystkich, ludzie strzelający do niego są zdumiewająco niekompetentni. Z jakiegoś powodu kompetentni strzelcy zawsze strzelają do ludzi, którzy sprawiają problemy Izraelowi, takich jak Kennedy i Charlie Kirk, podczas gdy idioci strzelający do Trumpa nie byli w stanie trafić w ucho Trumpa. A jeśli jakimś trafem trafią w ucho Trumpa kulą z AR-15, to sama kula okazuje się niekompetentna. Właściwie kula z AR-15, która trafia w ludzkie ucho, nie pozostawiając żadnych widocznych śladów uszkodzenia, jest gorsza niż niekompetencja. Jak Trump niewątpliwie powiedziałby do takiej kuli, gdyby zatrudnił ją w czasach „The Apprentice”: „Jesteś zwolniony!”.
A skoro już o strzelaninach mowa… rzeczniczka prasowa Trumpa, Karoline „Machine Gun Lips” Leavitt, przewidziała wczorajszą strzelaninę na dwie godziny przed jej wystąpieniem: „Dziś wieczorem padną jakieś strzały!”
Rzecznik prasowy Trumpa przewiduje, że „dzisiaj wieczorem padnie kilka strzałów” dwie godziny przed strzałami, podczas kolacji w Białym Domu. Czy to był kolejny chwyt PR-owy? - Tim Anderson na X.
Media społecznościowe zareagowały lawiną zgniłych owoców. Powszechna opinia brzmiała: „To się nie zestarzało dobrze”.
Leavitt nie była jedyną osobą, która zdradzała, że „strzelanina” nie była w porządku. Reporterka Fox News, Aishah Hasine, filmowała właśnie męża Leavitt, Nicholasa Riccio, który na pół przechwalając się, na pół ostrzegając ją przed tym, co miało się wydarzyć, co spowodowało nagłe i bez wyraźnego powodu (poza oczywistym) przerwanie transmisji przez Fox`a.
🚨 O Kur..!: Fox News właśnie przerwał jednemu ze swoich reporterów, któey usłyszał, że strzelanina była zaplanowaną akcją pod fałszywą flagą – napisał Micah Erfan na X.
Naturalnie, za każdym razem, gdy na naszych oczach ujawnia się kolejna ewidentnie sfałszowana „próba zamachu na Trumpa”, z pełną bezczelnością „ujawnieniem metody”, media głównego nurtu szaleją, tuszując wszystkie oczywiste fakty i udając, że biorą absurdalną oficjalną narrację za dobrą monetę. Nic dziwnego, że pokolenie Z nawet nie zawraca sobie głowy sprawdzaniem, co słychać w głównych mediach, zamiast tego od razu trafia na sprośny chór sarkastycznych drwin wybuchających w mediach społecznościowych.
Co dziwne, ostatnia sfingowana strzelanina z udziałem Trumpa miała miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak media głównego nurtu nagle poczuły się zmuszone do odnotowania faktu, że prawie nikt, nawet w kręgach MAGA Trumpa, nadal nie wierzy, że Trump został trafiony kulą z karabinu AR-15 w ucho w Butler w Pensylwanii 13 lipca 2024 roku. W zeszłym tygodniu magazyn Wired poinformował nas, że „MAGA jest coraz bardziej przekonana, że próba zamachu na Trumpa była sfingowana”, a „The New Republic” powtórzył: „MAGA coraz bardziej wierzy, że próba zamachu na Trumpa była sfingowana”, podczas gdy CNN przedstawiło zdumiewająco żałosne obalenie: „Jak można »sfingować« próbę zamachu?”, a MS NOW „wyjaśniło, dlaczego MAGA rozwinęła teorie spiskowe na temat próby zamachu na Trumpa”.
Od autora: Byłem pewien sfingowanej strzelaniny z udziałem Trumpa w Butler na długo, zanim stała się modna.
Paranoiczny teoretyk spiskowy, który wyobrażał sobie, że spiskowcy tuszują swoje rozwijające się spiski, inscenizując jeszcze bardziej absurdalne, natychmiastowo demaskowane spiski, mógłby zostać wybaczony za zastanawianie się, czy najnowsza ewidentnie sfałszowana „strzelanina do Trumpa” została zaaranżowana, by odwrócić naszą uwagę od ujawnienia wcześniejszej, ewidentnie sfałszowanej „strzelaniny do Trumpa”. Zespół tuszujący, podejrzewa nasz teoretyk spiskowy, musi rechotać z radości: „Bwa-ha-ha! Wszyscy kompletnie zapomnieli o idealnie nienaruszonym uchu Trumpa i o tym, jak ci faceci z Secret Service pozwolili mu stanąć i zrobić sobie zdjęcie z pięścią na tle flagi, wystawiając się na kolejne potencjalne strzały, gdyby ktoś do niego faktycznie strzelał… Teraz mówią tylko o przepowiedni Leavitta i tym, jak Fox News ucina Aminah Hasine i jak fałszywa i gejowska jest TA „strzelanina do Trumpa”!”.
Kolejny szokujący fakt dotyczący najnowszej „strzelaniny u Trumpa”: Domniemany zabójca NIE był, powtarzam NIE, irańskim androidem z klocków LEGO. (Najwyraźniej zostawiają to na kolejną „strzelaninę u Trumpa”). Tym razem kozłem ofiarnym xrobili, Cole Tomas`a Allen`a, absolwenta informatyki i twórcy gier, który niedawno został ogłoszony „nauczycielem miesiąca w hrabstwie Los Angeles”. Według Trumpa, podejrzany „rzucił się w stronę hotelowych detektorów metalu, mając przy sobie «kilka sztuk broni»”, ale zdołał oddać tylko kilka strzałów i lekko zranić agenta Secret Service, zanim został aresztowany.
Sztuczka z „nieco przypadkową strzelaniną w pobliżu Trumpa, z jednym lub więcej federalnych rannych” nawiązywała do zeszłorocznej strzelaniny pod fałszywą flagą, która miała miejsce dwie przecznice od Białego Domu, gdzie Rahmanullah Lakanwal, wieloletni agent CIA, zarobił sobie dożywotnią emeryturę w ramach programu ochrony świadków, strzelając lub udając, że strzela do dwóch członków Gwardii Narodowej. (A może był pod wpływem kontroli umysłu i rzeczywiście strzelał do ludzi, a resztę życia spędzi w więzieniu). Motyw tej fałszywej flagi w Święto Dziękczynienia był aż nazbyt oczywisty: demonizować imigrantów, aby Trump mógł rozpętać pełną moc swoich represji wobec imigrantów. Wpływ tej strzelaniny na wizerunek wystarczył, aby odwrócić falę orzeczeń sądowych paraliżujących wojnę Trumpa z imigrantami. W jej następstwie Trump wstrzymał wszystkie wnioski o azyl, zobowiązał się do „zniesienia wszystkich federalnych świadczeń i subsydiów dla cudzoziemców” oraz do „trwałego wstrzymania migracji ze wszystkich krajów trzeciego świata, aby umożliwić systemowi USA pełną odbudowę”.
Cel fałszywej flagi podczas Święta Dziękczynienia był oczywisty (antyimigracyjny). Cel naszywki Butlera był jeszcze bardziej oczywisty (namaszczenie i wybranie Trumpa, by wykonał rozkazy Izraela dotyczące ataku na Iran). Jednak wczorajsza strzelanina w waszyngtońskim Hiltonie, w przeciwieństwie do wcześniejszych podobnych incydentów, nie miała wyraźnego celu. Czy miała na celu demonizowanie nagradzanych nauczycieli, informatyków lub twórców gier? Prawdopodobnie nie. Czy miała na celu zademonstrowanie potrzeby zapewnienia bezpiecznej sali balowej w Białym Domu? To jedna z teorii krążących w mediach społecznościowych, napędzana oświadczeniem Trumpa, że Hilton…
„…nie jest to szczególnie bezpieczny budynek… Nie chciałem tego mówić, ale właśnie dlatego będziemy musieli mieć wszystkie cechy tego, co planujemy w Białym Domu. To w rzeczywistości większa sala i jest o wiele bezpieczniejsza. Jest odporna na drony. Ma kuloodporne szyby. Potrzebujemy sali balowej! Dlatego Secret Service i wojsko się jej domagają. Chcieli sali balowej przez 150 lat z wielu różnych powodów. Ale dziś jest trochę inaczej. Ponieważ dziś potrzebujemy poziomu bezpieczeństwa, jakiego nikt wcześniej nie przewidział”.
Teoria, że ludzie Trumpa mieliby użyć fałszywej flagi, aby doprowadzić do budowy sali balowej, brzmi naciąganie. Jak jednak podaje Wikipedia, „naziemna budowa projektu napotkała na problemy prawne, a od 18 kwietnia prace budowlane mogą być kontynuowane do czerwca 2026 roku”. Przeciwnicy projektu nazwali go obrzydliwie tandetnym, ostentacyjnym, typowo trumpowskim, pozbawionym smaku fiaskiem, które narusza historyczną integralność Białego Domu. National Trust for Historic Preservation pozwał projekt, domagając się wstrzymania, podczas gdy „administracja Trumpa odpowiedziała, że budowa sali balowej musi być kontynuowana z tajnych powodów bezpieczeństwa narodowego, którymi może podzielić się z sędzią, ale nie powodem”.
Tak jak program antyimigracyjny Trumpa napotkał zarówno problemy prawne, jak i polityczne, które w cudowny sposób rozwiały się w następstwie strzelaniny w Święto Dziękczynienia, tak i jego projekt sali balowej prawdopodobnie przeszedł z etapu „prawdopodobnie utrudniony” do etapu „przesądzonego” dzięki wczorajszej fałszywej fladze. Może więc ci szaleni teoretycy spiskowi nie są aż tak szaleni. „Nie ma mowy, żeby to zaaranżowali tylko po to, żeby mógł usprawiedliwić budowę sali balowej LMFAOOOOOOOOOOO”. (1,5 miliona wyświetleń).
Z drugiej strony, całe to gadanie o budowie sali balowej może być przykrywką dla głębszego i bardziej nikczemnego planu: zastraszenia Trumpa i nakłonienia go do eskalacji wojny z Iranem. To wyjaśniałoby trzy dziwne, powiązane z Izraelem aspekty strzelaniny: profil kozła ofiarnego w mediach społecznościowych ze zdjęciem w bluzie IDF; rzekome zbieranie informacji o koźle ofiarnym w Izraelu niecałe 24 godziny przed atakiem; oraz strzelaninę, która wybuchła dokładnie w momencie, kiedy izraelski magik przerażał Melanię, ujawniając prywatne informacje, które uważała za tajne. Łącznie te trzy dziwne izraelskie powiązania z tym wydarzeniem można by łatwo odczytać jako wiadomość: „Znamy wasze sekrety z Epsteinem, jesteśmy magikami, którzy tworzą te i inne sztuczki, i możemy was dopaść, kiedy tylko zechcemy… więc wykonujcie rozkazy, bo inaczej się zsuniecie”.
Trump podobno niechętnie eskaluje działania przeciwko Iranowi z powodu niszczycielskich konsekwencji politycznych. Jego poparcie gwałtownie spada, jego baza MAGA kurczy się, a jeśli Demokraci zmiotą obie izby Kongresu, to na horyzoncie Trumpa może pojawić się impeachment, być może wyrok skazujący, a nawet więzienie. Problemem jest wojna i wyrządzane przez nią szkody gospodarcze. Znalezienie wyjścia z impasu, zanim szkody staną się epickie i nieodwracalne, to nadrzędny imperatyw polityczny Trumpa.
Ale jedynym wyjściem jest wręczenie Iranowi laurów zwycięstwa. I choć Trump mógłby z radością kłamać i ogłaszać zwycięstwo, oddając Iranowi Cieśninę Ormuz, złagodzenie sankcji i porozumienie nuklearne, które jest niczym szminka z JCPOA, Izraelczycy postrzegają ten wynik jako egzystencjalne zagrożenie. Dla Netanjahu i jego kolesi wojna musi trwać, dopóki Iran, cały region i globalna gospodarka nie zostaną całkowicie zrównane z ziemią.
Izrael ma zatem wszelkie powody, by próbować zmusić Trumpa do zaakceptowania katastrofalnej ceny politycznej, jaką płaci za tę nieudaną wojnę, grożąc mu jeszcze gorszymi konsekwencjami, jeśli poszuka drogi ucieczki. Te „jeszcze gorsze konsekwencje” mogą obejmować perspektywę zamachu lub ujawnienia katastrofalnie szkodliwych materiałów z akt Epsteina lub ich odpowiedników. Strzelanina zeszłej nocy, do której doszło dokładnie w chwili, gdy izraelski magik zagroził Trumpom ujawnieniem ich sekretów, może zostać odczytana jako obosieczna groźba, odwołująca się do „jeszcze gorszych konsekwencji” dla nich.
Kevin Barrett
Źródło: Unz

