Trump: Wznowione ataki na Iran, zaplanowane na jutro – przełożone (ponownie)
Poniedziałkowe popołudnie w Stanach Zjednoczonych przypominało dziwaczny epizod maniakalno-depresyjny, podczas którego prezydent ogłosił: „Stany Zjednoczone przerywają negocjacje z Iranem, pozwolą na negocjacje bombowe” na „Na prośbę… Stany Zjednoczone PRZEKŁADAJĄ ataki zaplanowane na jutro”.
Zaczęło się około godziny 13:00 czasu wschodniego USA, kiedy w mediach społecznościowych zaczęły huczeć wpisy:
PILNE: Stany Zjednoczone ogłaszają przerwanie negocjacji i teraz będą „kontynuować negocjacje jedynie za pomocą bomb”. Stany Zjednoczone odrzuciły najnowszą propozycję Iranu jako „niewystarczającą do zawarcia umowy”, według wysokiego rangą urzędnika USA.
Trump twierdzi, że Iran wie, „co wkrótce się wydarzy” i zażądał, aby Iran „krzyknął: »Poddaję się, poddaję się«, machając białą flagą” i podpisał „Dokumenty kapitulacji”. Iran odmówił i domaga się od Stanów Zjednoczonych wypłaty odszkodowań wojennych.
Wszystkie składy gabinetu wojennego zbierają się również we wtorek w Sali Sytuacyjnej, aby omówić nowe opcje militarne.
Mossad:
„New York Post”, cytując starszego emerytowanego generała amerykańskiego: Stany Zjednoczone wkrótce wznowią walkę z Iranem z pełną siłą."
Nie trzeba dodawać, że te strzępki informacji rozprzestrzeniły się po całym świecie w ciągu kilku sekund, rozpętując zamieszanie wśród wszystkich i wszędzie.
Ale w zaskakującym i nagłym zwrocie akcji, przypominającym maniakalno-depresyjny, niecałą godzinę później prezydent Donald Trump opublikował to:

Opinia redakcyjna Hala Turnera
Można wybaczyć osobie, która czuje się, jakby dostała smagnięcia biczem, gdy rozwijała się ta katastrofa.
Dla wielu obserwatorów najgorsze jest to, że to już chyba dziesiąty raz, kiedy taki scenariusz się powtarza. „Zaatakujemy”. „Uuuu, nie, nie zaatakujemy”. To samo, w kółko, przez tygodnie.
Wzór stał się tak znajomy, że wtorki stały się tak powszechne, że krytycy zaczęli nazywać ten dzień „TACO Tuesday” – TACO to skrót od „Trump Always Stchórzy”.
W tym tygodniu wszystko wydarzyło się w poniedziałek… przed zamknięciem rynków. Ciekawe byłoby zobaczyć, ile opcji put i call zostało zakupionych na kilka minut przed wybuchem tej katastrofy, aby zobaczyć, kto może zarabiać na tego typu przepychankach.
Po dzisiejszym poranku większość ludzi zdaje sobie jednak sprawę, że nie ma większego znaczenia, co zrobią Stany Zjednoczone. Cieśnina Ormuz jest nadal zamknięta. Ropa nadal nie płynie. Przepływ jest zakłócony od tak dawna, że teraz NIE MA SPOSOBU, ABY UNIKNĄĆ KATASTROFY, o czym pisaliśmy we wcześniejszym artykule.
Kraje Zatoki Perskiej wiedzą, że jeśli USA i/lub Izrael ponownie zaatakują Iran, wiele z nich straci całąinfrastrukturę, a USA nie będą w stanie ich ochronić przed irańskimi rakietami. Ta teza została udowodniona na początku działań wojennych 28 lutego.
Iran trzyma USA (i cały świat) za jaja i zdaje sobie z tego sprawę.
Kraje Zatoki Perskiej, które rzekomo domagały się odwołania ataku, WIEDZĄ, że ich rafinerie ropy naftowej i tym podobne zostaną zniszczone, i nie chcą tego, dlatego mogły stanowczo nakazać Trumpowi wstrzymać się z decyzją. Problem w tym, że ten problem nie zniknie. Ropa nie płynie, a Iran nie pozwoli jej płynąć, dopóki jego żądania nie zostaną spełnione.
Stany Zjednoczone odmawiają spełnienia żądań Iranu, ponieważ maniacy w Izraelu mają obsesję na punkcie zniszczenia Iranu, a Kongres i Senat USA są opanowane przez ignorantów, którym zależy tylko na finansowaniu kampanii wyborczych kontrolowanych przez plemiona.
Nie ma wyjścia z tego bałaganu, ponieważ ludzie, którzy są jego przyczyną, stracili rozum.
Hal Turner

