slide 1

Prezydent, który woła „wojna, potem pokój, potem wojna”

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Chłopiec, który zainspirował Ezopa do napisania „Chłopca, który wołał wilka” (znanego również jako „Pasterz i wilk”), dorósł i został prezydentem Stanów Zjednoczonych. Od 28 lutego 2026 roku Donald Trump wydał 11 oświadczeń sugerujących, że wojna z Iranem dobiegła końca lub że negocjacje są bliskie, ale okazało się, że to mistyfikacja.

To, co wyłania się z prawie trzech miesięcy, to zadziwiająco spójny cykl: Trump ogłasza zwycięstwo lub bliskie zawarcie porozumienia → Iran zaprzecza temu lub fakty temu przeczą → Trump zaostrza retorykę → rozpoczyna się nowa runda rzekomych przełomów. Analitycy zauważyli, że sprzeczności odzwierciedlają dążenie Trumpa do tego, co jeden z nich określił jako „szybki i łatwy” triumf, podczas gdy Teheran był zdeterminowany, by opóźnić żądania USA i najpierw wymusić akceptację swoich propozycji – fundamentalna rozbieżTrumo kamcaność w harmonogramach negocjacji, która doprowadziła do lawiny deklaracji. Same deklaracje stały się obciążeniem dyplomatycznym, a Iran wielokrotnie wykorzystywał je jako dowód na niespójność stanowiska negocjacyjnego USA.

W swoim ostatnim, chytrym posunięciu Trump spędził weekend, publikując zdjęcia sugerujące rychły atak na Iran, tylko po to, by dokonać kolejnego chaotycznego zwrotu akcji, publikując na Truth Social ten wpis:

Emir Kataru, Tamim bin Hamad Al-Sani, następca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed bin Salman Al-Saud, oraz prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Mohammed bin Zayed Al-Nahyan, zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie planowanego na jutro ataku militarnego na Islamską Republikę Iranu, ponieważ obecnie trwają poważne negocjacje i, ich zdaniem, jako Wielkich Przywódców i Sojuszników, zostanie zawarte porozumienie, które będzie w pełni akceptowalne dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a także dla wszystkich krajów Bliskiego Wschodu i nie tylko. Porozumienie to, co ważne, będzie zawierało zakaz posiadania broni jądrowej przez Iran! W oparciu o mój szacunek dla wyżej wymienionych Przywódców, poleciłem Sekretarzowi Wojny Pete'owi Hegsethowi, Przewodniczącemu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generałowi Danielowi Caine'owi oraz Siłom Zbrojnym Stanów Zjednoczonych, że NIE przeprowadzimy zaplanowanego ataku na Iran jutro, ale dodatkowo poleciłem im, aby byli gotowi do przeprowadzenia pełnego, zakrojonego na szeroką skalę ataku na Iran w każdej chwili, w przypadku braku akceptowalnego porozumienia. Dziękuję za uwagę! Prezydent DONALD J. TRUMP

Pezeshkian do USA: Zmuszanie Iranu do kapitulacji „to nic innego jak iluzja”

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Teheran, IRNA – Prezydent Masud Pezeshkian zbagatelizował groźby USA wobec Iranu, twierdząc, że zmuszanie Republiki Islamskiej do kapitulacji to „nic innego jak iluzja”.

W poście opublikowanym późnym wieczorem w środę na swoim koncie X, Pezeshkian Iran konsekwentnie dotrzymywał swoich zobowiązań i bPezeshkianadał wszelkie możliwości uniknięcia wojny, dodając, że „wszystkie drogi pozostają otwarte z naszej strony”.

„Zmuszanie Iranu do kapitulacji za pomocą przymusu to nic innego jak iluzja” – napisał, odnosząc się do narastającej retoryki wojennej prezydenta USA Donalda Trumpa.

Powiedział również, że „wzajemny szacunek w dyplomacji jest o wiele mądrzejszy, bezpieczniejszy i bardziej zrównoważony niż wojna”.

Trump w ostatnich dniach groził wznowieniem ataków na ten kraj, jeśli pośrednie rozmowy dyplomatyczne nie doprowadzą do porozumienia.

Niesprowokowana wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego od nalotów, w których zginęli wysocy rangą irańscy urzędnicy i dowódcy, a także zaatakowano infrastrukturę cywilną, osiedla mieszkaniowe, instytucje edukacyjne oraz obiekty historyczne i kulturalne.

W odpowiedzi irańskie siły zbrojne przeprowadziły 100 fal skutecznych ataków na wrażliwe i strategiczne cele amerykańskie i izraelskie w całym regionie.

AF Poray

Araghchi: Iran będzie walczył, kiedy będzie trzeba, negocjuje, gdzie będzie trzeba

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

AraghchiTeheran, IRNA – Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział, że Republika Islamska będzie „walczyć, kiedy będzie trzeba, i negocjować, gdziekolwiek będzie to potrzebne”, opisując to podejście jako kluczową misję przypisaną dyplomatom i urzędnikom kraju.

„Działamy w pełnej koordynacji z całym systemem i jego celami” – powiedział Araghchi podczas środowej ceremonii w Teheranie upamiętniającej dwóch byłych ministrów spraw zagranicznych, Kamala Kharraziego i Hosseina Amira-Abdollahiana, którzy zginęli odpowiednio w ataku amerykańsko-izraelskim i w katastrofie helikoptera.

Araghchi przypomniał o dwóch zmarłych ministrach i pochwalił ich profesjonalizm i standardy moralne.

„Jeśli interesy Republiki Islamskiej będą wymagały naszej obecności na polu dyplomacji, dialogu i negocjacji, pojawimy się z siłą, taką samą, z jaką siły zbrojne bronią kraju” – powiedział.

Minister spraw zagranicznych wyraził również wdzięczność całemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych, w tym dyplomatom i personelowi pełniącemu służbę zarówno w kraju, jak i za granicą, szczególnie podczas niedawnej wojny i trudnych dni po zawieszeniu broni.

„Nawet amerykańscy urzędnicy przyznali, że Irańczycy wygrali wojnę dyplomacji publicznej” – powiedział Araghchi. „Przyznali, że nasze ambasady za granicą wygrały wojnę medialną i dyplomatyczną”.

Araghchi pochwalił również naród irański za jego „cenną obecność” na ulicach miast w całym kraju, mówiąc, że ludzie udzielili zdecydowanego wsparcia irańskim siłom obronnym, wojskowym i dyplomatycznym.

„Trójkąt «pola bitwy, dyplomacji i mediów» zawsze stał razem jako trzy strony wspierające się nawzajem” – powiedział. „Jednak w niedawnej wojnie pojawiła się czwarta strona: «ulica» i obecność ludzi”.

 

AF Poray

Z tyłu Izrael, Iran z przodu: Republikanie stawiają Trumpa w niejednoznacznej sytuacji

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Leonid Krutakow: „Opracowanie przez Teheran bomby atomowej to tylko kwestia czasu i wszystko zmieni się na Bliskim Wschodzie”

Sytuacja na Bliskim Wschodzie przybrała nowy obrót. Prezydent USA Donald Trump odbył „bardzo napiętą” rozmowę telefoniczną z premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu. Trump próbował przekonać premiera Izraela do poparcia nowego procesu negocjacyjnego z Teheranem i powstrzymania się od dalszej eskalacji.

W odpowiedzi, Netanjahu, nalegał na nowe ataki na irańską infrastrukturę. Następnie Trump przedstawił przekonujący argument. Stwierdził, że USA Trump chce negocjowa a Netanjahu atakowamają możliwość osiągnięcia pewnych porozumień z Republiką Islamską w ramach negocjacji mających na celu zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Netanjahu podobno długo był przeżywał rozmowę.

To nie pierwszy raz, kiedy stanowiska USA znacznie różnią się od stanowiska ich najbliższego sojusznika, Izraela. Netanjahu jest skrajnie sceptyczny wobec negocjacji z Republiką Islamską i chce wznowić wojnę, aby jeszcze bardziej osłabić potencjał militarny Iranu i podważyć reżim Republiki Islamskiej.

Jak te różnice wpłyną na sytuację na Bliskim Wschodzie? Czy konflikt ma szansę wkrótce się zakończyć? I dlaczego Trump nagle zmienił się z „jastrzębia” w „gołębia”? Przecież 15 maja Biały Dom obiecał światu, że Stany Zjednoczone powtórzą bombardowanie irańskich obiektów nuklearnych, aby całkowicie uniemożliwić dostęp do uranu.

Minął jednak tydzień, nie doszło do żadnych bombardowań – a Trump jest zdeterminowany, by negocjować. Co kryje się za zwrotem Trumpa o 180 stopni? SP poprosiło o komentarz, Władimira Wasiliewa, czołowego pracownika naukowego Instytutu USA i Kanady.

Donald Trump rozważa wyjście na przeciw Xi Jinpinga

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

rozmowy Trumpa z Xi w ChinachSzczyt G2 USA-Chiny nie przyniósł żadnych konkretnych odpowiedzi na trwające konflikty, od Tajwanu po Iran, ani nie poruszył kwestii takich jak cła. Prezydent Trump, nagle zachowując się kulturalnie, uważnie wysłuchał swojego odpowiednika Xi i wyobraził sobie, jak mogłyby wyglądać relacje między tymi dwoma krajami, gdyby nie były w stanie wojny.

 Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Chińskiej Republice Ludowej w dniach 13, 14 i 15 maja 2026 roku ujawniła głębokie sprzeczności.

Z chińskiej perspektywy wizyta miała na celu zapewnienie, że Waszyngton będzie nadal szanował status Tajwanu jako chińskiej prowincji, a nie niepodległego państwa. Pekin oczekiwał również zapewnienia, że ​​jego zachodni partner nie odetnie mu dostępu do surowców i zasobów energetycznych, lecz umożliwi mu rozwój handlu w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku.

Z amerykańskiej perspektywy wizyta miała na celu zapewnienie, że Pekin nie przejmie kontroli nad „półkulą zachodnią”, czyli kontynentem Ameryki Południowej. Waszyngton miał również nadzieję na otwarcie chińskiego rynku dla swoich firm, które były licznie reprezentowane w jego delegacji.

Chris Hedges: Irański koszmar Trumpa

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Katastrofalna pomIraski koszmar Trumpayłka Trumpa w Iranie i odmowa zaakceptowania nieuchronności porażki popychają nas w kierunku globalnego kryzysu i mogą spowodować cierpienie oraz ubóstwo milionom ludzi.

Najnowsze bagno Ameryki na Bliskim Wschodzie przypomina jej stare bagna.

Opiera się, podobnie jak wojny w Afganistanie i Iraku, na rażącym błędnym rozumieniu naszych przeciwników, katastrofalnym braku zrozumienia granic imperialnej potęgi i braku wyraźnej strategii.

Zwiększa zyski przemysłu wojennego, marnując miliardy publicznych funduszy, alienując naszych sojuszników i podważając globalną potęgę i prestiż Stanów Zjednoczonych.

Umierające imperia, rządzone przez skorumpowanych i niekompetentnych polityków, są zaślepione militaryzmem i pychą. Nie potrafią zrozumieć otaczającego je świata. Wpadają w ślepe zaułki, prowadzące do samozniszczenia – tak jak Stany Zjednoczone w Iraku, Afganistanie, a wcześniej w Wietnamie – gdzie militarna awanturniczość przyspiesza samookaleczenia.

Wojna z Iranem to kolejny rozdział gwałtownego i ostatecznie fatalnego upadku Ameryki.

Dziesięciopunktowa propozycja Teheranu dotycząca tymczasowego zawieszenia broni – wynegocjowana przez pakistańskich mediatorów i przedstawiona Stanom Zjednoczonym 40 dni po rozpoczęciu wojny z Iranem – jest równoznaczna z warunkami kapitulacji. Żąda zakończenia ataków USA i Izraela, w tym w Libanie. Wzywa do usunięcia amerykańskich baz wojskowych i instalacji militarnych z regionu.

Umacnia swoją kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Odmawia zaniechania prac wzbogacania uranu. Wzywa do zniesienia sankcji i wycofania antyirańskich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Wymaga również uwolnienia zamrożonych aktywów – szacowanych na 100 miliardów dolarów – oraz reparacji za zniszczenia spowodowane nalotami bombowymi na Iran przez USA i Izraela.

PATRICK LAWRENCE: Historia zawróciła w Pekinie

Opublikowano w Uncategorised

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mówienie, że niewiele się wydarzyło podczas dwóch dni Trumpa w stolicy Chin, jak wielu ludzi zdaje się uważać, oznacza nie dostrzeganie lasu za drzewami.

Jak wyrafinowani są Chińczycy, jak delikatne są ich gesty, po dwóch tysiącleciach doświadczenia w sztuce rządzenia i dyplomacji. Potrafią powiedzieć wizytującemu dygnitarzowi wysokiej rangi, że relacje się zmieniły – a wraz z relacjami – porządek świata – jeszcze przed wylaniem lapsang souchong.

Donald Trump został potraktowany w pełni. Było to widoczne, gdy tylko w zeszły czwartek zszedł po schodach Air Force One, aby rozpocząć dwudniowy szczyt z Xi Jinpingiem. Chiński przywódca nie pojawił się na lotnisku, aby powitać amerykańskiego prezydenta: Xi pozostawił to dzieciom z flagami na kijach i swojemu wiceprezydentowi, mało znanemu Han Zhengowi.Patrick Lawrence historia zawrcia w Pekinie

Nic nie powiedziano, a wiele powiedziano: to dobrze znany element chińskiego repertuaru dyplomatycznego.

Kiedy Trump przybył do Wielkiej Hali Ludowej chwilę później, semiologia była jeszcze bardziej oczywista: Xi stał w oddali, nie robiąc żadnego ruchu, podczas gdy Trump kroczył ku niemu w swoim typowym pochyleniu, pochyleniu zmęczonych. Oto, warte uwagi, nagranie CBS News z tego wydarzenia.

Chiński sposób postępowania z protokołem, trzeba podziwiać.

Stwierdzenie, że niewiele się wydarzyło podczas dwóch dni Trumpa w stolicy Chin, jak wielu ludzi zdaje się uważać, oznaczałoby nie widzieć lasu za drzewami. Od przyjazdu Trumpa aż do ich pożegnalnego piątku chiński przywódca dawał Trumpsterowi do zrozumienia – bez przesady – że przywódca tego, co niektórzy wciąż uparcie nazywają „wolnym światem”, nie jest już przywódcą świata.

Nasze fora

Forum organizacyjne KOREUS
www.forum.koreus.pl
Forum związane z propagowaniem  ideii demokracji bezpośredniej
www.dblublin.fora.pl
Forum inicjujące idee współpracy sieciowej, platformy komunikacji poziomej między różnymi organizacjami
www.forum.zmieniaj.pl

 

Q

Prosimy o wsparcie finansowe na nasze działania.

Opracowujemy wiele różnych aspektów reform ustrojowych, działamy szeroko i w różnych sektorach państwowości.Potrzebni nam eksperci, staramy się organizować lokalne, regionalne imprezy edukacyjno, konsultacyjne, staramy się krzewić świadomość i potrzebę zmian. Organizujemy się w strukturach płaskich, bez liderów, "wiedzących lepiej", potencjalnych przewodników stada w wilczej skórze. Działamy w koncepcji działań współpracy i kooperacji, opierając nasze opracowania na współnym opracowywaniu wynikowych ustaleń przez powszechne uzgodnienia. Walczymy o lepszą Polskę, lepszy Świat. Nie wszytsko da się zrobić działaniami społecznymi i wolontariatem. Jakość kosztuje, a na byle jakość nie możemy sobie pozwolić. Dlatego jeśli i Ty chciałbyś dołożyć małą cegiełkę do lepszego jutra, wesprzyj nas swoimi działaniami lub jakąkolwiek darowizną. Zapewniamy, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Każda złotówka przeznaczona będzie na cele aktywnych działań w kierunku przygotowania i wdrożenia opracowywanych przez nasze zespoły Reform Ustrojowych

  Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych
ul. Leszczyńskiego 23, 20-068 Lublin

Nest Bank S.A. ul. Wołoska 24 02-675 Warszawa NRB
(IBAN)                           PL 92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
Dla wpłat krajowych nr:      92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
BIC/SWIFT: NESBPLPW

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23