slide 1

Wielobiegunowa Sieć Współpracy

Roman Klimczyk włącz . Opublikowano w Uncategorised

Jaka metoda działań jest potrzebna aby przekonać do siebie różne organizacje do współpracy przy wspólnym działaniu? Co zrobić aby nie dzielono nas, ale byśmy mogli zacząć skutecznie odzyskać władzę jako suweren?

Wielobiegunowa Sieć WspółpracyAnalizując sytuację społeczno polityczną w kraju (i nie tylko), zauważyć możemy trendy które niestety ale mają znamiona nie przypadkowości.

Zauważalny podział społeczeństw na zazwyczaj zdeklarowane dwie opcje, poparty w wielu krajach systemem wyborczym opartym o JOW-y, system głosowań większościowych, to dwa największe czynniki które dzielą ludzi , poza pierwszo planowym – mediami i systemem edukacji. Można by tu dołożyć też różne systemy manipulacji i kontroli umysłu, ale to temat bardziej złożony i pomińmy go w tych rozważaniach. Przy obecnym dostępie do informacji na te tematy – wiemy na pewno że ma to miejsce, i musimy to uwzględniać, ale nie mamy pełnej informacji, więc szkoda marnować czas na dywagacje o tych czynnikach.

Jaki jest cel takiego systemu, w moim przekonaniu jak najbardziej sztucznie utrzymywanemu? Chyba jest to oczywiste – utrzymanie kontroli nad populacją.

Kolejny element który uniemożliwia nam współpracę i kooperację na poziomie grup, organizacji, partii, stowarzyszeń – to EGO. Inne – to celowe działania z premedytacją i wyrachowaniem – ale te działania 5 kolumny zostawmy też jaką stałą w naszych analizach. Ona jest, i wpływ na nią mamy niewielki.

Problem ego jest jednak ważnym elementem i ciężko go pominąć, a przy pewnej świadomości tego zjawiska, możemy nie tylko kontrolować i uwzględniać to zjawisko, ale też w sposób organizacyjny jemu zaradzić.

Bardzo często spotykam się z różnymi koncepcjami zmian ustrojowych, planów, programów, projektów, inicjatyw. Są one zazwyczaj przygotowywane koncepcyjnie przez jedną osobę, lub rzadko przez bardzo wąską grupę. Są to bardzo często bardzo ciekawe projekty i koncepcje, do których często nawet ciężko się krytycznie odnieść i bardzo często każdy z nas by się z nimi utożsamiał. Jest tylko jedna wada takiego procesu – zazwyczaj twórcy mają te koncepcje na tyle silnie przemyślane , że w ich rozumieniu nie ma możliwości ich modyfikacji czy zmian, ani żadnego kompromisu w tym zakresie. Usiłują wciągnąć do swojego konceptu inne osoby, starając się je podporządkować swojemu projektowi.

I o ile to może się udać w wypadku indywidualnych osób – gdy pojawia się silny lider innej organizacji – jest rzeczą niemal nie możliwą, aby pojawił się kompromis.

Zjawisko takie występuje już na poziomie działań różnych organizacji społecznych i politycznych, szczególnie opartych na zasilaniu swoich szeregów przez przyjmowanie nowych członków, na podstawie „publicznego” naboru. Pojawiają się silne jednostki o cechach liderów, które zaczynają zauważać rysy w wydawało się jednolitych projektach i przedstawiają, często równie dobre a czasem lepsze rozwiązania, co staje się często źródłem konfliktów i walki o pozycję w stadzie.

Do ogromnej rzadkości należy spotkanie osób o cechach liderów, nastawionych na szukanie kompromisu i starającego się scalić na zasadzie współpracy i negocjacji stanowisk, tak aby nakierować się na cel, a nie na walkę o pozycję w stadzie. Ja nie spotkałem na razie nigdzie takiego układu, chociaż zdarzają się takie indywidualne osoby.

Problem ego był przedmiotem analiz i badań moich i ugrupowań z którymi współpracowałem i doszliśmy do wniosku, że tylko zbudowanie struktury płaskiej, równorzędnej w ustalonych ramach i działających według ścisłych zasad i regulaminów, daje nam możliwość znalezienia kompromisu i zasad współpracy, z ukierunkowaniem nie na walkę wewnętrzną ale na cel wspólny.

Takim modelem został system współpracy sieciowej, oparty na zasadach równych praw wszystkich uczestników i możliwości współtworzenia projektów na zasadzie powstawania stanowisk uzgodnionych.

Aby przekuć to w ramy jakiś zorganizowanych działań, ustaliliśmy że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie zorganizowanie platformy komunikacji, gdzie na dzień dzisiejszy największą sprawność i najlepsze cechy wykazuje platforma oparta na zasadach wspólnego forum, gdzie każda organizacja ma własną przestrzeń prywatną do wewnętrznych dyskusji, Przestrzeń publiczną do wspólnych debat i dyskusji wszystkich członków tej „federacji”, z wydzielonym forum Rady, gdzie zasiadają na zasadzie równości przedstawiciele różnych organizacji, bez wyróżnionych członków i uprawnień. Rada podejmuje swoje uchwały w oparciu o głosowania w systemie preferencyjnym – systemie który umożliwia wybranie opcji nie dzielących uczestników głosowania, ale jednoczących przy wyborze stanowisk które będzie najbardziej zgodne i przysfajalne dla uczestników głosowania.

Radni są tylko i wyłącznie reprezentantami swoich organizacji i są ich tubą w Radzie.

Członkowie wszystkich organizacji mają dostęp do obrad Rady, i tam mogą zapoznać się z wnoszonymi projektami i punktami dyskusji, natomiast prawo wypowiadania się na forum Rady mają tylko Radni. Kontakt członków organizacji ze swoim przedstawicielem umożliwia że ich zdanie może się pojawić na obradach Rady, przez swojego przedstawiciela.

Chcąc zachować zasadę wolności i niezależności, formuła zasad działań organizacji wewnątrz ich samych, jest elementem niezależnym i wewnętrzną sprawą każdej organizacji, grupy – uczestnika takiego forum, federacji.

Jest jednak problem z taką formą działań – dla wielu (jeśli nie niemal wszystkich) liderów, taka forma zarządzania jest elementem wrogim, ponieważ pozbawia ich możliwości zachowania „stołka” i kontroli całej organizacji działań w danej organizacji.

Doświadczyłem tego osobiście, proponując wdrożyć taki system zarządzania w jednym z bardzo ciekawych projektów z ostatniego okresu czasu, gdzie osoby decyzyjne i usadowione na stanowiskach zarządczych oraz działające z poziomu „drugiego fotela” zablokowały tego typu inicjatywę, która była by elementem i super narzędziem do komunikacji i współdziałania każdej organizacji. Wiąże się to z różnymi aspektami działań, niemal w każdym zakresie funkcjonowania organizacji, jak również bardziej złożonych struktur jak koncepcja zbudowania federacji takich grup i organizacji.

Obecne techniki informatyczne, internet, komputer w każdym domu lub dostęp przez telefon do takiej platformy komunikacji, dałby możliwość koordynowania i współdziałania ludzi z różnych regionów, o różnych poglądach, różnych poziomach wiedzy i wykształcenia, z różnych środowisk społecznych i zawodowych. Bardzo łatwo można by połączyć wysiłki przy ustaleniu wspólnych celów i jednocześnie szukać kompromisu w przestrzeniach które dzielą poglądami.

Czy jednak taki system jest wygodny dla „liderów” zasiadających już na stanowiskach decyzyjnych? Chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie :).

Jest oczywiste że będą zwalczać taki projekt do ostatniej kropli krwi. Ten system wprowadza przecież pierwiastki prawdziwej demokracji bezpośredniej– a czy pewne osoby po to działają i posiadły stanowiska aby dzielić się władzą? Hm.. to chyba oczywiste.

Problem jest jednak szerszy – bez tych osób i ich często partykularnych interesów nie udało się by spiąć organizacyjnie wielu takich inicjatyw. Choć logika wskazuje, że ich zakres działań się zrealizował , oni nigdy nie pogodzą się z tym, aby oddać możliwość decydowania za innych, żyjąc w wewnętrznym przekonaniu że wiedzą lepiej, są mądrzejsi i tylko ich wiedza jest najbardziej dobra dla wszystkich.

Czy na pewno?

W obszarze zarządzania poszczególnymi organizacjami najbardziej korzystne są układy, gdy jest dobra współpraca między dwoma sylwetkami psychologicznymi – liderem i menadżerem. Jeden robi marketing i jest często świetnym wizjonerem, drugi przekuwa to na łamy ciężkiej pracy organizacyjnej, aby wdrożyć to co lider ustali. Niestety, to układ idealny, ale czasem spotykany.

W formule Rady federacji z jednej strony dobry byłby przedstawiciel o cechach lidera, z drugiej menadżera. Pierwszy lepiej mógłby przeforsować pewne idee przez swoją ekspresję, drugi mógłby łatwiej znaleźć rozwiązanie kompromisowe i zoptymalizować problemy. Ważne aby osoba taka była w każdej swojej organizacji traktowana jako jej przedstawiciel, tuba poglądów organizacji i ich wewnętrznych ustaleń na forum Rady.

Obecnie rozpoczęliśmy prace nad koncepcją stworzenia takiego właśnie systemu współpracy i kooperacji na poziomie konsolidowania różnych środowisk, ugrupowań, stowarzyszeń, partii przy pomocy takiej właśnie wspólnej koncepcji działań.

Obecnie przygotowane mamy takie narzędzie – jest to forum podzielone na okręgi wyborcze (41) z wydzielonymi obszarami dla każdego okręgu, Radą Dyrektorów Okręgów, Radą Naczelną (nazwa umowna), Sądem Koleżeńskim, Przestrzenią dla kandydatów, ale to układ ewaluacyjny. Bez problemu możemy dołożyć do tego przestrzeń prywatno publiczną dla każdej organizacji. Prywatną do działań wewnętrznych i ustaleń, oraz publiczną do prezentowania swojego dorobku i do przekazywania informacji dla publiczności.

Jest to oparte na dorobku intelektualnym Stowarzyszenia Gospodarki Dobra Wspólnego www.sgdw.pl i KOREUS-a - Konfederacji Do Spraw Reform Ustrojowych   www.koreus.pl .

Przy czym – jak wszystko co robimy , jest to projekt otwarty i do poprawek i dopasowania do merytorycznych i konstruktywnych pomysłów i uwag.

Ciekaw jestem Waszego zdania w tym zakresie i opinii. Jeśli spotka się to z pozytywnym zainteresowaniem, postaram się o zamieszczenie bardziej szczegółowych informacji oraz przedstawienia prezentacji tego projektu w bardziej szczegółowych aspektach. Każda uwaga jest cenna.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Tags: klroman Wielobiegunowa Sieć Współpracy Roman Klimczyk Koreus Federacja Współpraca

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23