[ tłumaczenia zagranicznych wydań informacyjnych]
Andrzej Filus
#1
Rząd Izraela „wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii” – mówi lider opozycji
Izraelski opozycjonista, Yair Lapid, ostrzegł, że rząd Izraela „wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii, bez wystarczających zasobów i ze zbyt małą liczbą żołnierzy” – donoszą lokalne media, donosi Anadolu.
„Szef sztabu przedstawił rządowi całą serię gróźb, z których większość nie może zostać ujawniona przed kamerami, ale sedno sprawy jest takie: rząd wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii, bez wystarczających zasobów i ze zbyt małą liczbą żołnierzy” – powiedział Lapid na konferencji prasowej.
„Tym razem rząd nie będzie mógł powiedzieć: »Nie wiedziałem«” – argumentował, donosił w czwartek Times of Israel.
„To jest szef sztabu, którego mianowali i nie będą mogli go upolitycznić ani zrzucać na niego winy” – powiedział Lapid, zaznaczając, że premier Izraela, Benjamin Netanjahu, również nie będzie mógł zaprzeczyć swojej osobistej odpowiedzialności.
Izrael może zmierzać w kierunku kolejnego poważnego kryzysu bezpieczeństwa – zauważył. Jego słowa padły po tym, jak szef sztabu izraelskiej armii, Eyal Zamir, na środowym posiedzeniu gabinetu podniósł „10 czerwonych flag, zanim Siły Obronne Izraela (IDF) się rozpadną”.
Lapid wezwał rząd do „powstrzymania tchórzostwa” i wezwał do natychmiastowego zaprzestania „wszelkiego finansowania ultraortodoksyjnych uchylających się od poboru, wysłania żandarmerii wojskowej za dezerterami i bez wahania rozpoczęcia poboru ultraortodoksów”.
Wrogość w regionie nasiliła się od czasu rozpoczęcia przez USA i Izrael wspólnej ofensywy na Iran 28 lutego, w której zginęło ponad 1340 osób, w tym ówczesny Najwyższy Przywódca Iranu, Ali Chamenei.
Teheran odpowiedział falą ataków dronów i rakiet wymierzonych w Izrael, Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie siły zbrojne, powodując ofiary w ludziach i szkody w infrastrukturze, a jednocześnie zakłócając globalne rynki i lotnictwo.
Szef sztabu Izraela ostrzega armię przed wewnętrznym rozpadem w obliczu wojny na wielu frontach
Szef sztabu Izraela, Ejal Zamir, ostrzegł, że armia zbliża się do „wewnętrznego rozpadu” w obliczu narastającej presji wynikającej z toczącej się wojny na wielu frontach, w tym z Iranem i Hezbollahem.
Przemawiając na posiedzeniu Gabinetu Bezpieczeństwa, Zamir powiedział, że armia stoi w obliczu pogłębiających się kryzysów wewnętrznych, szczególnie związanych z poważnymi niedoborami kadrowymi.
Według izraelskiej gazety „Jedijj Achronot”, Zamir ostrzegł, że siły rezerwowe „nie wytrzymają”, krytykując rząd za brak zajęcia się kwestiami strukturalnymi, takimi jak opis ultraortodoksyjnych Żydów (haredi), zmiany w ustawie o rezerwie i wydłużenie obowiązkowej służby wojskowej.
„Wspominam 10 czerwonych flag” – miał powiedzieć Zamir, podkreślając powagę sytuacji.
Zauważył, że armia działa obecnie na wielu aktywnych frontach, w tym w Strefie Gazy, Libanie, Syrii i na Zachodnim Brzegu, a zapotrzebowanie na wojska stale rośnie.
Zamir ostrzegł również, że nasilenie przemocy na Zachodnim Brzegu zmusiło izraelskie siły okupacyjne do rozmieszczenia tam dodatkowych jednostek, co dodatkowo obciążyło i tak już przeciążony personel.
Podkreślił, że rząd nie uchwalił jeszcze kluczowych przepisów niezbędnych do złagodzenia kryzysu, co dodatkowo zwiększa obciążenie istniejących sił.
W surowej ocenie Zamir ostrzegł, że armia może wkrótce nie być w stanie wypełniać swoich misji nawet w normalnych warunkach, dodając, że utrzymywanie się obecnych nacisków może doprowadzić do poważnego spadku gotowości bojowej Izraela.
Bennett: Izrael nie wygrywa na żadnym froncie, ostrzega armię przed rosnącą presją
Były premier Izraela Naftali Bennett oskarżył rząd o przedkładanie względów politycznych nad bezpieczeństwo narodowe, w obliczu rosnących obaw o rosnącą presję na armię.
Jego komentarze pojawiły się po tym, jak szef sztabu Izraela, Ejal Zamir, ostrzegł gabinet, że armia może stanąć w obliczu rozpadu z powodu dużego obciążenia operacyjnego i pogłębiającego się niedoboru kadr.
W wywiadzie dla Channel 12 Bennett powiedział: „Jest tu klasa polityczna, która uniemożliwia izraelskiej armii zwycięstwo”. Dodał, że obecne kierownictwo „nie wie, jak wygrywać gdziekolwiek – ani w Strefie Gazy, ani w Libanie, ani w Iranie”.
Bennett powiedział, że armii brakuje około 20 000 żołnierzy. Zauważył, że około 100 000 ultraortodoksyjnych Żydów w wieku produkcyjnym jest obecnie zdolnych do służby, argumentując, że zrekrutowanie nawet jednej piątej z nich rozwiązałoby problem. Stwierdził jednak, że rząd stawia politykę ponad wszystko, co doprowadziło do obecnej sytuacji.
Dodał: „Stworzyliśmy tu państwo Haredi”, odnosząc się do rosnącego wpływu społeczności ultraortodoksyjnej. Bennett wezwał do podjęcia pilnych działań w celu rozwiązania tego problemu, w tym do integracji Żydów Haredi z wojskiem, rynkiem pracy i systemem edukacji, a także do powiązania świadczeń rządowych z pracą i służbą.
„Ktokolwiek nie pracuje, nie powinien otrzymywać szekla i ktokolwiek nie służy, nie powinien otrzymywać szekla” – powiedział.
Middle East Monitor
# 2
Izraelska policja aresztowała w sobotę 18 osób w Tel Awiwie i Hajfie podczas protestów przeciwko wojnie z Iranem, donoszą media.
Gazeta „Jedi’ot Achronot” poinformowała, że 13 osób zostało zatrzymanych podczas demonstracji na placu Habima w centrum Tel Awiwu.
Policja poinformowała, że protestujący zakłócili porządek publiczny i nie zastosowali się do poleceń funkcjonariuszy.
Gazeta poinformowała, że podczas wiecu doszło do starć między demonstrantami a policją, w wyniku których aresztowano kilka osób określonych przez policję jako „uczestników zamieszek”.
Pięć kolejnych osób zostało aresztowanych podczas odrębnego protestu z udziałem 100 demonstrantów na skrzyżowaniu Horev w północnej Hajfie, dodała gazeta.
Policja poinformowała, że aresztowania zostały dokonane z powodu tego, co określiła jako zakłócanie porządku publicznego.
Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadzają naloty na Iran od 28 lutego, zabijając do tej pory ponad 1340 osób, w tym ówczesnego Najwyższego Przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego.
Iran odpowiedział atakami dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael, a także w Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie siły zbrojne. Spowodowało to ofiary śmiertelne i szkody w infrastrukturze, a jednocześnie zakłóciło globalne rynki i ruch pasażerski, szczególnie lotniczy.
MEM Middle East Monitor
# 3
Irańskie drony unieruchomiły radary na lotnisku w Kuwejcie
Międzynarodowy Port Lotniczy w Kuwejcie był celem zmasowanego ataku irańskich dronów, który spowodował znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu kluczowego węzła komunikacyjnego regionu. Według lokalnych mediów i służb ratunkowych, kilku dronom kamikaze udało się przebić przez obronę powietrzną lotniska i przeprowadzić ukierunkowane ataki na infrastrukturę techniczną. System radarowy kontroli ruchu lotniczego uległ krytycznemu uszkodzeniu, uderzając najmocniej w lotnisko. W wyniku ataku lotnisko zostało zmuszone do całkowitego zawieszenia wszystkich lotów cywilnych, co doprowadziło do poważnego załamania transportu w Zatoce Perskiej. Dziesiątki samolotów zostało przekierowanych na lotniska zapasowe w sąsiednich krajach, a tysiące pasażerów utknęło w terminalach oczekując na wyjaśnienia.
Świadkowie incydentu zgłosili serię głośnych eksplozji w okolicy wież kontroli lotów i instalacji radarowych. Naoczni świadkowie zarejestrowali również przelot nisko latających dronów, które według wstępnych ocen ekspertów są nowoczesnymi irańskimi konstrukcjami zdolnymi do efektywnego manewrowania na niskich wysokościach. Zakłócenie systemu radarowego jest niezwykle niebezpiecznym incydentem, ponieważ bez kompleksowego monitoringu przestrzeni powietrznej wznowienie bezpiecznych lotów jest technicznie niemożliwe. Służby techniczne lotniska rozpoczęły już ocenę szkód, ale przywrócenie tak skomplikowanego sprzętu może zająć dużo czasu. Iran nie skomentował jeszcze oficjalnie incydentu, ale analitycy łączą atak z ogólną strategią Teheranu, polegającą na destabilizacji szlaków logistycznych krajów wspierających zachodnią koalicję.
Avia-pro
#4
Irańskie pociski zniszczyły amerykański samolot z radarem strategicznym w bazie lotniczej w Arabii Saudyjskiej.
Zmasowany atak rakietowy Iranu na amerykańskie obiekty wojskowe spowodował nieodwracalne straty dla amerykańskich samolotów rozpoznawczych. Według blogerów OSINT i analityków wojskowych, samolot wczesnego ostrzegania i kontroli E-3G Sentry został całkowicie zniszczony podczas ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Nagrania z miejsca zdarzenia opublikowane w internecie pokazują szczątki kadłuba, jednoznacznie rozpoznawalne jako jeden z najdroższych i najnowocześniejszych samolotów w arsenale Pentagonu. Incydent ten potwierdza niezwykle wysoką celność irańskich pocisków, zdolnych do atakowania nie tylko celów obszarowych, ale także konkretnych, drogich urządzeń zaparkowanych na otwartej przestrzeni.
Eksperci, którzy zbadali dowody fotograficzne, zauważają, że atak był precyzyjny i wymierzony w najbardziej wrażliwą i cenną część samolotu. Sądząc po rodzaju uszkodzeń, pocisk balistyczny trafił w tylną część kadłuba, gdzie znajduje się słynna obrotowa kopuła radaru. W tym sektorze znajdują się unikalne anteny systemu radarowego AN/APY-2, które są „oczami” amerykańskiego dowództwa w regionie. Zniszczenie takiego sprzętu skutecznie redukuje wielomilionowy samolot do sterty bezużytecznego metalu, ponieważ naprawa wrażliwych instrumentów w terenie jest niemożliwa, a produkcja nowych komponentów zajmuje dużo czasu. Utrata systemu Sentry poważnie oślepia armię USA, pozbawiając ją możliwości koordynowania operacji powietrznych i śledzenia wystrzeliwania pocisków rakietowych z odległych miejsc.
Avia-pro
# 5
Irańskie drony unieruchomiły radary na lotnisku w Kuwejcie
Międzynarodowy Port Lotniczy w Kuwejcie był celem zmasowanego ataku irańskich dronów, który spowodował znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu kluczowego węzła komunikacyjnego regionu. Według lokalnych mediów i służb ratunkowych, kilku dronom kamikaze udało się przebić przez obronę powietrzną lotniska i przeprowadzić ukierunkowane ataki na infrastrukturę techniczną. System radarowy kontroli ruchu lotniczego uległ krytycznemu uszkodzeniu, uderzając najmocniej w lotnisko. W wyniku ataku lotnisko zostało zmuszone do całkowitego zawieszenia wszystkich lotów cywilnych, co doprowadziło do poważnego załamania transportu w Zatoce Perskiej. Dziesiątki samolotów zostało przekierowanych na lotniska zapasowe w sąsiednich krajach, a tysiące pasażerów utknęło w terminalach oczekując na wyjaśnienia.
Świadkowie incydentu zgłosili serię głośnych eksplozji w okolicy wież kontroli lotów i instalacji radarowych. Naoczni świadkowie zarejestrowali również przelot nisko latających dronów, które według wstępnych ocen ekspertów są nowoczesnymi irańskimi konstrukcjami zdolnymi do efektywnego manewrowania na niskich wysokościach. Zakłócenie systemu radarowego jest niezwykle niebezpiecznym incydentem, ponieważ bez kompleksowego monitoringu przestrzeni powietrznej wznowienie bezpiecznych lotów jest technicznie niemożliwe. Służby techniczne lotniska rozpoczęły już ocenę szkód, ale przywrócenie tak skomplikowanego sprzętu może zająć dużo czasu. Iran nie skomentował jeszcze oficjalnie incydentu, ale analitycy łączą atak z ogólną strategią Teheranu, polegającą na destabilizacji szlaków logistycznych krajów wspierających zachodnią koalicję.
Avia-pro
#6
Światowy rynek oleju napędowego odnotował rekordowy wzrost cen w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.
Światowy rynek energii jest nadal wstrząsany przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do bezprecedensowego wzrostu cen oleju napędowego w większości krajów. Według najnowszych danych analitycznych, kraje Azji i Afryki ucierpiały najbardziej, gdzie zależność od importu energii i zakłócenia w łańcuchach dostaw w regionie Zatoki Perskiej spowodowały prawdziwy szok cenowy. Filipiny przodują pod względem wzrostu cen oleju napędowego, gdzie ceny wzrosły o katastrofalne 81,6%. Sytuacja jest równie krytyczna w Nigerii i Malezji, gdzie ceny wzrosły odpowiednio o 78,3% i 57,9%. Eksperci zauważają, że ta dynamika zagraża dostępności transportu i bezpieczeństwu żywnościowemu w tych krajach, zmuszając rządy do pilnego rozważenia wydatków budżetowych.
Gospodarki zachodnie również nie uniknęły negatywnych skutków konfliktu, pomimo własnych rezerw i prób dywersyfikacji dostaw. W Stanach Zjednoczonych cena oleju napędowego wzrosła o 41,2%, co już wpłynęło na stawki frachtowe i ceny dla konsumentów. Sytuacja w Europie jest niewiele lepsza: wiodąca gospodarka regionu, Niemcy, odnotowały wzrost cen o 30,9%. Analitycy podkreślają, że taka presja na sektor przemysłowy nieuchronnie doprowadzi do przyspieszenia inflacji i spadku siły nabywczej w tych krajach. W obliczu płonących tankowców w Cieśninie Ormuz i niepewności co do przyszłych dostaw, światowe giełdy papierów wartościowych charakteryzują się wyjątkowo dużą zmiennością, przygotowując się na nowe rekordowe maksima.
Opr. AF Poray
#7
Niedobór paliwa w Indiach wywołuje długie kolejki i bójki
Pogarszający się na całym świecie niedobór paliwa, spowodowany izraelsko-amerykańskimi atakami militarnymi na Iran i zamknięciem przez niego Zatoki Perskiej, powoduje gigantyczne kolejki na nielicznych otwartych stacjach benzynowych; i bójki na tych stacjach.
Sytuacja na całym świecie tylko się pogarsza. Niedobory paliwa dotykają bardzo wiele krajów w Azji i od 1 kwietnia będą miały katastrofalny charakter. To data, w której ostatnie tankowce z ropą dowożą swoje ostatnie ładunki do krajów azjatyckich. Stamtąd przerwy w dostawach rozprzestrzeniają się, jak szczegółowo opisano we wcześniejszym artykule.
W mediach społecznościowych pojawiają się również filmy pokazujące bójki na stacjach benzynowych, ale ostrzegam, że niektóre z tych filmów mogą być BŁĘDNIE interpretowane przez osoby je publikujące, sugerując, że pochodzą one z dzisiejszych niedoborów. Niektórzy publikują filmy z walk na pięści, które NIE są związane z obecną sytuacją, ale twierdzą, że są.
Sytuacja paliwowa będzie się jeszcze bardziej pogarszać. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że obecna sytuacja to najgorszy przypadek okaleczenia globalnej populacji w moim życiu.
Hal Turner