slide 1

Trump wzywa sojuszników, by „udali się do Cieśniny Ormuz i po prostu ją zajęli”

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

 Andrzej Filus

 

Prezydent USA wygłosił apel w swoim pierwszym przemówieniu do narodu od czasu wydania rozkazu nalotów na Iran.

Prezydent USA Donald Trump wezwał kraje kupujące ropę naftową z Bliskiego Wschodu do siłowego odblokowania Cieśniny Ormuz, chyba że Iran ponownie otworzy kluczowy szlak żeglugowy dla wszystkich statków.

Wygłosił apel w swoim pierwszym przemówieniu do narodu w środę, po tygodniach krytykowania członków NATO za odmowę wysłania okrętów wojennych w region i przyłączenia się do wysiłków wojennych USA i Izraela.

„Do tych krajów, które nie mogą zdobyć paliwa, z których wiele odmawia udziału w dekapitacji Iranu… nabierzcie trochę spóźnionej odwagi, udajcie się do Cieśniny i po prostu ją zajmijcie. Chrońcie ją” – powiedział Trump. Argumentował, że zabezpieczenie cieśniny będzie łatwe, mówiąc, że USA „zdziesiątkowały” irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i „drastycznie ograniczyły” jego możliwości w zakresie dronów i rakiet.

W swoim przemówieniu Trump zapowiedział zintensyfikowanie nalotów w ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni, sugerując, że wojna będzie kontynuowana, jeśli Iran odmówi spełnienia jego żądań.

Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała globalny szok energetyczny, którego Waszyngton z trudem powstrzymuje, powodując gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i drastyczny wzrost kosztów paliw dla konsumentów na całym świecie. Konflikt skutecznie zablokował przepływy przez Cieśninę Ormuz, kluczową arterię dla około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej.

Światowe ceny ropy naftowej wzrosły powyżej 100 dolarów za baryłkę, przy czym ropa Brent wzrosła w marcu o ponad 60% do około 118 dolarów, a cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate przekroczyła 100 dolarów, co oznacza największe miesięczne wzrosty od dziesięcioleci. Konsumenci w USA również odczuli skutki wzrostu średnich cen benzyny powyżej 4 dolarów za galon w tym tygodniu po raz pierwszy od 2022 roku.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi potwierdził w tym tygodniu, że otrzymywał wiadomości od wysłannika Trumpa, Steve'a Witkoffa, ale zaprzeczył, jakoby kraje prowadziły zakulisowe rozmowy.

Irańscy urzędnicy stwierdzili, że Teheran zakończy konflikt na własnych warunkach i oskarżyli USA o sabotowanie wcześniejszych negocjacji.

 

Źródło:

Hal Turner

  

 

Świat wcisnął przycisk „SPRZEDAJ” po orędziu Trumpa do narodu – 2.04.2026

 

Świat wysłuchał przemówienia prezydenta Donalda Trumpa w środę wieczorem… i wcisnął przycisk sprzedaży.

Rynki azjatyckie załamały się w nocy.

Giełda w Japonii - spadek indeksu o 1,4%, a w Korei Południowej aż o 2,6%.

Ropa naftowa ponownie przekroczyła 105 dolarów po krótkotrwałym spadku związanym z nadziejami na pokój.

Złoto i srebro gwałtownie tracą na wartości w związku z wycofywaniem się z transakcji na bezpieczne aktywa.

Benzyna w USA właśnie przekroczyła 4 dolary za galon po raz pierwszy od czasu inwazji Rosji na Ukrainę.

Diesel po 5,50 dolara. Kontrakty terminowe na ropę naftową odnotowały największy miesięczny wzrost w historii, zyskując 51% w samym marcu.

Prezesi firm naftowych ostrzegają, że fizyczna ropa naftowa będzie jeszcze droższa, niż sugerują kontrakty terminowe.

Trump obiecał jeszcze 2-3 tygodnie prowadzenia wojny.

Rynki usłyszały „więcej bombardowań” i odpowiednio wyceniły swoje ceny.

Dwudniowy rajd optymizmu poprzedzający przemówienie wyparował w 19 minut.

Wstrząs energetyczny rozprzestrzenia się nie tylko na rynku paliw, ale także na łańcuchy dostaw aluminium, nawozów, helu i półprzewodników.

Handlowcy na bieżąco aktualizują stopy inflacyjne.

Przemówienie miało uspokoić świat.

Zamiast tego przypomniało wszystkim, że prezydent, który twierdzi, że wojna dobiega końca… właśnie zagroził, że cofnie Iran do epoki kamienia łupanego.

 

Źródło:

Hal Turner

Co piszą i mówią w zagranicznych redakcjach 1.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

[ tłumaczenia zagranicznych wydań informacyjnych]

Andrzej Filus

#1

Rząd Izraela „wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii” – mówi lider opozycji

 Izraelski opozycjonista, Yair Lapid, ostrzegł, że rząd Izraela „wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii, bez wystarczających zasobów i ze zbyt małą liczbą żołnierzy” – donoszą lokalne media, donosi Anadolu.

„Szef sztabu przedstawił rządowi całą serię gróźb, z których większość nie może zostać ujawniona przed kamerami, ale sedno sprawy jest takie: rząd wysyła armię na wojnę na wielu frontach bez strategii, bez wystarczających zasobów i ze zbyt małą liczbą żołnierzy” – powiedział Lapid na konferencji prasowej.

„Tym razem rząd nie będzie mógł powiedzieć: »Nie wiedziałem«” – argumentował, donosił w czwartek Times of Israel.

„To jest szef sztabu, którego mianowali i nie będą mogli go upolitycznić ani zrzucać na niego winy” – powiedział Lapid, zaznaczając, że premier Izraela, Benjamin Netanjahu, również nie będzie mógł zaprzeczyć swojej osobistej odpowiedzialności.

Izrael może zmierzać w kierunku kolejnego poważnego kryzysu bezpieczeństwa – zauważył. Jego słowa padły po tym, jak szef sztabu izraelskiej armii, Eyal Zamir, na środowym posiedzeniu gabinetu podniósł „10 czerwonych flag, zanim Siły Obronne Izraela (IDF) się rozpadną”.

Lapid wezwał rząd do „powstrzymania tchórzostwa” i wezwał do natychmiastowego zaprzestania „wszelkiego finansowania ultraortodoksyjnych uchylających się od poboru, wysłania żandarmerii wojskowej za dezerterami i bez wahania rozpoczęcia poboru ultraortodoksów”.

Wrogość w regionie nasiliła się od czasu rozpoczęcia przez USA i Izrael wspólnej ofensywy na Iran 28 lutego, w której zginęło ponad 1340 osób, w tym ówczesny Najwyższy Przywódca Iranu, Ali Chamenei.

Teheran odpowiedział falą ataków dronów i rakiet wymierzonych w Izrael, Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie siły zbrojne, powodując ofiary w ludziach i szkody w infrastrukturze, a jednocześnie zakłócając globalne rynki i lotnictwo.

Szef sztabu Izraela ostrzega armię przed wewnętrznym rozpadem w obliczu wojny na wielu frontach

Szef sztabu Izraela, Ejal Zamir, ostrzegł, że armia zbliża się do „wewnętrznego rozpadu” w obliczu narastającej presji wynikającej z toczącej się wojny na wielu frontach, w tym z Iranem i Hezbollahem.

Przemawiając na posiedzeniu Gabinetu Bezpieczeństwa, Zamir powiedział, że armia stoi w obliczu pogłębiających się kryzysów wewnętrznych, szczególnie związanych z poważnymi niedoborami kadrowymi.

Według izraelskiej gazety „Jedijj Achronot”, Zamir ostrzegł, że siły rezerwowe „nie wytrzymają”, krytykując rząd za brak zajęcia się kwestiami strukturalnymi, takimi jak opis ultraortodoksyjnych Żydów (haredi), zmiany w ustawie o rezerwie i wydłużenie obowiązkowej służby wojskowej.

„Wspominam 10 czerwonych flag” – miał powiedzieć Zamir, podkreślając powagę sytuacji.

Zauważył, że armia działa obecnie na wielu aktywnych frontach, w tym w Strefie Gazy, Libanie, Syrii i na Zachodnim Brzegu, a zapotrzebowanie na wojska stale rośnie.

Zamir ostrzegł również, że nasilenie przemocy na Zachodnim Brzegu zmusiło izraelskie siły okupacyjne do rozmieszczenia tam dodatkowych jednostek, co dodatkowo obciążyło i tak już przeciążony personel.

Podkreślił, że rząd nie uchwalił jeszcze kluczowych przepisów niezbędnych do złagodzenia kryzysu, co dodatkowo zwiększa obciążenie istniejących sił.

W surowej ocenie Zamir ostrzegł, że armia może wkrótce nie być w stanie wypełniać swoich misji nawet w normalnych warunkach, dodając, że utrzymywanie się obecnych nacisków może doprowadzić do poważnego spadku gotowości bojowej Izraela.

Bennett: Izrael nie wygrywa na żadnym froncie, ostrzega armię przed rosnącą presją

Były premier Izraela Naftali Bennett oskarżył rząd o przedkładanie względów politycznych nad bezpieczeństwo narodowe, w obliczu rosnących obaw o rosnącą presję na armię.

Jego komentarze pojawiły się po tym, jak szef sztabu Izraela, Ejal Zamir, ostrzegł gabinet, że armia może stanąć w obliczu rozpadu z powodu dużego obciążenia operacyjnego i pogłębiającego się niedoboru kadr.

W wywiadzie dla Channel 12 Bennett powiedział: „Jest tu klasa polityczna, która uniemożliwia izraelskiej armii zwycięstwo”. Dodał, że obecne kierownictwo „nie wie, jak wygrywać gdziekolwiek – ani w Strefie Gazy, ani w Libanie, ani w Iranie”.

Bennett powiedział, że armii brakuje około 20 000 żołnierzy. Zauważył, że około 100 000 ultraortodoksyjnych Żydów w wieku produkcyjnym jest obecnie zdolnych do służby, argumentując, że zrekrutowanie nawet jednej piątej z nich rozwiązałoby problem. Stwierdził jednak, że rząd stawia politykę ponad wszystko, co doprowadziło do obecnej sytuacji.

Dodał: „Stworzyliśmy tu państwo Haredi”, odnosząc się do rosnącego wpływu społeczności ultraortodoksyjnej. Bennett wezwał do podjęcia pilnych działań w celu rozwiązania tego problemu, w tym do integracji Żydów Haredi z wojskiem, rynkiem pracy i systemem edukacji, a także do powiązania świadczeń rządowych z pracą i służbą.

„Ktokolwiek nie pracuje, nie powinien otrzymywać szekla i ktokolwiek nie służy, nie powinien otrzymywać szekla” – powiedział.

Middle East Monitor

 

# 2

 Izraelska policja aresztowała w sobotę 18 osób w Tel Awiwie i Hajfie podczas protestów przeciwko wojnie z Iranem, donoszą media.

Gazeta „Jedi’ot Achronot” poinformowała, że ​​13 osób zostało zatrzymanych podczas demonstracji na placu Habima w centrum Tel Awiwu.

Policja poinformowała, że ​​protestujący zakłócili porządek publiczny i nie zastosowali się do poleceń funkcjonariuszy.

Gazeta poinformowała, że ​​podczas wiecu doszło do starć między demonstrantami a policją, w wyniku których aresztowano kilka osób określonych przez policję jako „uczestników zamieszek”.

Pięć kolejnych osób zostało aresztowanych podczas odrębnego protestu z udziałem 100 demonstrantów na skrzyżowaniu Horev w północnej Hajfie, dodała gazeta.

Policja poinformowała, że ​​aresztowania zostały dokonane z powodu tego, co określiła jako zakłócanie porządku publicznego.

Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadzają naloty na Iran od 28 lutego, zabijając do tej pory ponad 1340 osób, w tym ówczesnego Najwyższego Przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego.

Iran odpowiedział atakami dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael, a także w Jordanię, Irak i kraje Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie siły zbrojne. Spowodowało to ofiary śmiertelne i szkody w infrastrukturze, a jednocześnie zakłóciło globalne rynki i ruch pasażerski, szczególnie lotniczy.

MEM Middle East Monitor

 

# 3

 Irańskie drony unieruchomiły radary na lotnisku w Kuwejcie

Międzynarodowy Port Lotniczy w Kuwejcie był celem zmasowanego ataku irańskich dronów, który spowodował znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu kluczowego węzła komunikacyjnego regionu. Według lokalnych mediów i służb ratunkowych, kilku dronom kamikaze udało się przebić przez obronę powietrzną lotniska i przeprowadzić ukierunkowane ataki na infrastrukturę techniczną. System radarowy kontroli ruchu lotniczego uległ krytycznemu uszkodzeniu, uderzając najmocniej w lotnisko. W wyniku ataku lotnisko zostało zmuszone do całkowitego zawieszenia wszystkich lotów cywilnych, co doprowadziło do poważnego załamania transportu w Zatoce Perskiej. Dziesiątki samolotów zostało przekierowanych na lotniska zapasowe w sąsiednich krajach, a tysiące pasażerów utknęło w terminalach oczekując na wyjaśnienia.

Świadkowie incydentu zgłosili serię głośnych eksplozji w okolicy wież kontroli lotów i instalacji radarowych. Naoczni świadkowie zarejestrowali również przelot nisko latających dronów, które według wstępnych ocen ekspertów są nowoczesnymi irańskimi konstrukcjami zdolnymi do efektywnego manewrowania na niskich wysokościach. Zakłócenie systemu radarowego jest niezwykle niebezpiecznym incydentem, ponieważ bez kompleksowego monitoringu przestrzeni powietrznej wznowienie bezpiecznych lotów jest technicznie niemożliwe. Służby techniczne lotniska rozpoczęły już ocenę szkód, ale przywrócenie tak skomplikowanego sprzętu może zająć dużo czasu. Iran nie skomentował jeszcze oficjalnie incydentu, ale analitycy łączą atak z ogólną strategią Teheranu, polegającą na destabilizacji szlaków logistycznych krajów wspierających zachodnią koalicję.

Avia-pro

 

#4 

Irańskie pociski zniszczyły amerykański samolot z radarem strategicznym w bazie lotniczej w Arabii Saudyjskiej.

Zmasowany atak rakietowy Iranu na amerykańskie obiekty wojskowe spowodował nieodwracalne straty dla amerykańskich samolotów rozpoznawczych. Według blogerów OSINT i analityków wojskowych, samolot wczesnego ostrzegania i kontroli E-3G Sentry został całkowicie zniszczony podczas ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Nagrania z miejsca zdarzenia opublikowane w internecie pokazują szczątki kadłuba, jednoznacznie rozpoznawalne jako jeden z najdroższych i najnowocześniejszych samolotów w arsenale Pentagonu. Incydent ten potwierdza niezwykle wysoką celność irańskich pocisków, zdolnych do atakowania nie tylko celów obszarowych, ale także konkretnych, drogich urządzeń zaparkowanych na otwartej przestrzeni.

Eksperci, którzy zbadali dowody fotograficzne, zauważają, że atak był precyzyjny i wymierzony w najbardziej wrażliwą i cenną część samolotu. Sądząc po rodzaju uszkodzeń, pocisk balistyczny trafił w tylną część kadłuba, gdzie znajduje się słynna obrotowa kopuła radaru. W tym sektorze znajdują się unikalne anteny systemu radarowego AN/APY-2, które są „oczami” amerykańskiego dowództwa w regionie. Zniszczenie takiego sprzętu skutecznie redukuje wielomilionowy samolot do sterty bezużytecznego metalu, ponieważ naprawa wrażliwych instrumentów w terenie jest niemożliwa, a produkcja nowych komponentów zajmuje dużo czasu. Utrata systemu Sentry poważnie oślepia armię USA, pozbawiając ją możliwości koordynowania operacji powietrznych i śledzenia wystrzeliwania pocisków rakietowych z odległych miejsc.

Avia-pro

 

# 5

Irańskie drony unieruchomiły radary na lotnisku w Kuwejcie

Międzynarodowy Port Lotniczy w Kuwejcie był celem zmasowanego ataku irańskich dronów, który spowodował znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu kluczowego węzła komunikacyjnego regionu. Według lokalnych mediów i służb ratunkowych, kilku dronom kamikaze udało się przebić przez obronę powietrzną lotniska i przeprowadzić ukierunkowane ataki na infrastrukturę techniczną. System radarowy kontroli ruchu lotniczego uległ krytycznemu uszkodzeniu, uderzając najmocniej w lotnisko. W wyniku ataku lotnisko zostało zmuszone do całkowitego zawieszenia wszystkich lotów cywilnych, co doprowadziło do poważnego załamania transportu w Zatoce Perskiej. Dziesiątki samolotów zostało przekierowanych na lotniska zapasowe w sąsiednich krajach, a tysiące pasażerów utknęło w terminalach oczekując na wyjaśnienia.

Świadkowie incydentu zgłosili serię głośnych eksplozji w okolicy wież kontroli lotów i instalacji radarowych. Naoczni świadkowie zarejestrowali również przelot nisko latających dronów, które według wstępnych ocen ekspertów są nowoczesnymi irańskimi konstrukcjami zdolnymi do efektywnego manewrowania na niskich wysokościach. Zakłócenie systemu radarowego jest niezwykle niebezpiecznym incydentem, ponieważ bez kompleksowego monitoringu przestrzeni powietrznej wznowienie bezpiecznych lotów jest technicznie niemożliwe. Służby techniczne lotniska rozpoczęły już ocenę szkód, ale przywrócenie tak skomplikowanego sprzętu może zająć dużo czasu. Iran nie skomentował jeszcze oficjalnie incydentu, ale analitycy łączą atak z ogólną strategią Teheranu, polegającą na destabilizacji szlaków logistycznych krajów wspierających zachodnią koalicję.

Avia-pro

#6

Światowy rynek oleju napędowego odnotował rekordowy wzrost cen w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.

Światowy rynek energii jest nadal wstrząsany przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do bezprecedensowego wzrostu cen oleju napędowego w większości krajów. Według najnowszych danych analitycznych, kraje Azji i Afryki ucierpiały najbardziej, gdzie zależność od importu energii i zakłócenia w łańcuchach dostaw w regionie Zatoki Perskiej spowodowały prawdziwy szok cenowy. Filipiny przodują pod względem wzrostu cen oleju napędowego, gdzie ceny wzrosły o katastrofalne 81,6%. Sytuacja jest równie krytyczna w Nigerii i Malezji, gdzie ceny wzrosły odpowiednio o 78,3% i 57,9%. Eksperci zauważają, że ta dynamika zagraża dostępności transportu i bezpieczeństwu żywnościowemu w tych krajach, zmuszając rządy do pilnego rozważenia wydatków budżetowych.

Gospodarki zachodnie również nie uniknęły negatywnych skutków konfliktu, pomimo własnych rezerw i prób dywersyfikacji dostaw. W Stanach Zjednoczonych cena oleju napędowego wzrosła o 41,2%, co już wpłynęło na stawki frachtowe i ceny dla konsumentów. Sytuacja w Europie jest niewiele lepsza: wiodąca gospodarka regionu, Niemcy, odnotowały wzrost cen o 30,9%. Analitycy podkreślają, że taka presja na sektor przemysłowy nieuchronnie doprowadzi do przyspieszenia inflacji i spadku siły nabywczej w tych krajach. W obliczu płonących tankowców w Cieśninie Ormuz i niepewności co do przyszłych dostaw, światowe giełdy papierów wartościowych charakteryzują się wyjątkowo dużą zmiennością, przygotowując się na nowe rekordowe maksima.

Opr. AF Poray

 

#7

Niedobór paliwa w Indiach wywołuje długie kolejki i bójki


Pogarszający się na całym świecie niedobór paliwa, spowodowany izraelsko-amerykańskimi atakami militarnymi na Iran i zamknięciem przez niego Zatoki Perskiej, powoduje gigantyczne kolejki na nielicznych otwartych stacjach benzynowych; i bójki na tych stacjach.

Sytuacja na całym świecie tylko się pogarsza. Niedobory paliwa dotykają bardzo wiele krajów w Azji i od 1 kwietnia będą miały katastrofalny charakter. To data, w której ostatnie tankowce z ropą dowożą swoje ostatnie ładunki do krajów azjatyckich. Stamtąd przerwy w dostawach rozprzestrzeniają się, jak szczegółowo opisano we wcześniejszym artykule.

W mediach społecznościowych pojawiają się również filmy pokazujące bójki na stacjach benzynowych, ale ostrzegam, że niektóre z tych filmów mogą być BŁĘDNIE interpretowane przez osoby je publikujące, sugerując, że pochodzą one z dzisiejszych niedoborów. Niektórzy publikują filmy z walk na pięści, które NIE są związane z obecną sytuacją, ale twierdzą, że są.

Sytuacja paliwowa będzie się jeszcze bardziej pogarszać. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że obecna sytuacja to najgorszy przypadek okaleczenia globalnej populacji w moim życiu.

Hal Turner

Anonim przewidział WW3 i inwazję obcych 22 czerwca 2025 godz 7:25:03

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

tłumaczenia z pasy zagranicznej

Andrzej Filus

-Izrael przerywa/narusza zawieszenie broni i atakuje Iran;

-Trump atakuje Iran B2 niszczycielami bunkrów miejsca związane z produkcją atomową;

-Iran atakuje bazy amerykańskie w krajach Zatoki Perskiej, pola naftowe w tych krajach oraz zamyka cieśniny Ormuz i Bab el Mandeb;

-ceny ropy gwałtownie rosną, niszcząc gospodarki w Afryce i trzecim świecie;

-USA wysyła trzy lotniskowce;

-co najmniej 2 z nich zatopiono przez Iran, Rosję i Chiny stosując taktykę samobójczą;

-USA próbuje inwazji morskiej, pierwsza nieudana próba z ogromnymi stratami;

druga próba zakończona sukcesem, pola naftowe zajęte, postęp wstrzymany;

-rozpoczyna się wojna domowa w USA, blok antywojenny przejmuje DC przy wsparciu wojska;

-USA rozdziela się na dwie części i wycofuje się z Bliskiego Wschodu;

-Turcja opuszcza NATO i przyłącza się do sojuszu Rosja Iran Chiny;

-Chiny najeżdżają Tajwan i Guam;

-Północna Korea najeżdża południową, Japonia nie potrafi tego powstrzymać;

-Rosja najeżdża Polskę i kraje nadbałtyckie, torując drogę do Kaliningradu;

-Finlandia i kraje NATO atakują Rosję zdobywając Sankt Petersburg;

-upadek Europy wszędzie głód, rozruchy społeczne, wojna domowa:

-kraje latynoskie będą w sojuszu z Rosją i Chinami;

-USA najechane od południa, zatrzymały się w Kolorado;

-od 50 do 150 głowic taktycznej broni nuklearnej użyto wysoko w atmosferze;

-bomba atomowa Car i dwie strategiczne głowice nuklearne użyto w Europie;

-Izrael zniszczony, Palestyńczycy w nim wymordowani;

-koniec podróży lotniczych, powszechna przestępczość, wszędzie panuje chaos;

-3 tygodnie wydarzeń nuklearnych;

-rozpoczyna się inwazja fałszywych obcych;

-MJ 12 (Majestic-12 ) uwalnia syntetycznych żołnierzy obcych(PFLs);

-PFLs poluje na ocalałych, obozy FEMA klasyfikują ludzi jako pożytecznych lub niepożądanych;

-do roku 2027 zginie 5 miliardów ludzi;

-fałszywi obcy zostaną pokonani z pomocą prawdziwych;

-powstanie rząd światowy pod egidą MJ 12 i ONZ;

-islamska Kopuła na Skale stojąca na miejscu Drugiej Świątyni Żydowskiej, usytuowana w centrum kompleksu meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym w Starym Mieście w Jerozolimie, zostanie zniszczona.

Opr. AF Poray

Źródło: Hal Turner Radio

„Czas iść” do Batki: „Dyktator” Łukaszenka nie blokuje Telegrama, także odmawia uboju krów i kontroluje sytuację mieszkaniową i komunalną Tam prawo i komunikatory działają, cielęta nie są ubijane, ale rozpieszczane

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

tłumaczenia z prasy zagranicznej 

Andrzej Filus

W świetle wydarzeń, które miały miejsce w naszym kraju dzięki gorączkowej działalności urzędników – podwyżce VAT, ogromnemu wzrostowi opłat recyklingowych, równie drastycznemu wzrostowi „usług” mieszkaniowych i komunalnych, słabo rozwiązanemu problemowi migracji, ograniczeniu praw komunikacyjnych i zniszczeniu więzi społecznych (prawie całkowite spowolnienie Telegrama, blokada internetu) – wielu Rosjan poważnie rozważa przeprowadzkę do innego kraju.

Być może stoimy w obliczu kolejnej fali migracji. I będą to odpowiednio wykwalifikowani ludzie, a nie „cenni specjaliści”, którzy napływają do naszego kraju milionami.

Jednak w przeciwieństwie do poprzednich „fal wyjazdów”, obecnie ludzie nie planują zrywać więzi z krajem, coraz częściej zwracając się ku naszemu głównemu sojusznikowi i partnerowi – Białorusi.

Spowolnienie Telegramu, a właściwie internetu w ogóle, było, że tak powiem, ostatnią kroplą goryczy i mogło istotnie wpłynąć na nastroje Rosjan, twierdzą socjologowie i psychologowie. Do tej pory był to jeden z niewielu odblokowanych serwisów komunikacyjnych i informacyjnych. Tylko w ciągu ostatnich trzech dni na komunikator wpłynęło ponad 26 000 skarg.

Dla wielu osób całe życie i praca toczy się w mediach społecznościowych. Praca, rodzina, mieszkanie i rozmowy z rodzicami – cały system, który budowano przez lata. Co więcej, ugruntowała się praca wielu organizacji związanych z różnymi branżami – informatykami, dziennikarzami, transportem itd.

Dlatego wiele osób rozważa przeprowadzkę na Białoruś. Nasi sąsiedzi nie mają z tym problemu. Pomimo wieloletniego „dyktatora” Łukaszenki u władzy, działają tam prawie wszystkie komunikatory, nie ma przestępstw na tle etnicznym, cyberprzestępców jest znacznie mniej, w organach ścigania pracują prawdziwi stróże porządku, a nie „przypadkowi”, a rachunki za media nie wymagają sięgania po leki.

Nawet kasyna są otwarte 24/7, a kibice mogą pić piwo na stadionach. Można również płacić rosyjskimi kartami bankowymi, a do wjazdu wystarczy paszport. Krótko mówiąc, „ostatni dyktator Europy” ma mniej ograniczeń, a podróż jest bardziej komfortowa.

Pociąg Łastoczka z centrum Moskwy (Dworzec Białoruski) dojeżdża do Dworca Centralnego w Mińsku w około 7 godzin. Odjeżdża o 6:20 rano i dociera do stolicy Białorusi o 13:00. To samo dotyczy podróży powrotnej. Pociągi Łastoczka kursują trzy razy dziennie i zazwyczaj są pełne. Nie licząc licznych pociągów (i to nie tylko do Mińska) i samolotów. Więc możesz bez problemu wracać do domu w weekendy.

Dla większości osób uzyskanie pozwolenia na pobyt lub obywatelstwa nie stanowi jeszcze problemu (choć dla Rosjan nie jest to szczególnie trudne – SP). Najbardziej skłonni do przeprowadzki są ci, którzy pracują zdalnie.

Jednak wielu Białorusinów z obawą patrzy na perspektywę powiększenia szeregów swoich słowiańskich współobywateli w swojej małej republice. Obawia się, że jeśli Rosjanie zdecydują się na przeprowadzkę, ceny mieszkań gwałtownie wzrosną. I ich obawy są uzasadnione. Już wzrosły.

W ciągu ostatnich czterech lat, w miarę jak podróże do innych krajów (zwłaszcza do Europy) stały się utrudnione, turystyka przeniosła się między innymi na Białoruś. Mińsk stał się prawdziwą destynacją turystyczną.

Wieczorami bardzo trudno dostać się do restauracji serwujących lokalną kuchnię etniczną. Dlatego przekonanie, że ceny na Białorusi, a zwłaszcza w Mińsku, są bardzo niskie, od dawna jest mitem.

Porównując stolice, wiele rzeczy jest generalnie tańszych w krajach sąsiednich, choć nie tak znacząco, jak kiedyś. Przejazd komunikacją miejską kosztuje 1 rubla białoruskiego (średnio mnożymy przez około 30 – „SP”). Po osiągnięciu psychologicznie ważnego kamienia milowego w 2024 roku, cena biletu pozostaje niezmieniona. Dotyczy to tramwajów, trolejbusów i metra. Jest to jednak jednorazowa podróż. Idealna dla turystów. Tańsza dla mieszkańców.

Wynajem mieszkania również jest tańszy, ale tutaj, jak wszędzie, wszystko zależy od wielu czynników. Dowiedz się więcej o wynajmie mieszkań w Mińsku tutaj.

Porównując koszty mieszkania i mediów, udział kosztów mieszkania i mediów w dochodzie trzyosobowej rodziny z dwoma pracownikami zarabiającymi średnią krajową wyniesie 3,5% w 2026 roku, a dla dwuosobowej rodziny emerytów 7,5%. Łukaszenka podpisał odpowiedni dekret 3 stycznia.

W Rosji, na szczeblu federalnym, od 2026 roku przepisy stanowią, że koszty mediów nie powinny przekraczać 22% całkowitego dochodu. Władze regionalne mogą jednak według własnego uznania jeszcze bardziej obniżyć tę kwotę. Cóż, jak ją obniżają, to ludzie widzą...

Na przykład w Moskwie dopuszczalny limit na mieszkania i media wynosi 10%, w Kemerowie 17%, a w Petersburgu 14%. Ale w Czelabińsku czy Kraju Krasnojarskim to zagadka.

Na koniec kwestie migracyjne. Wszystko jest ściśle regulowane przepisami i kontrolami administracyjnymi. Bez pozwolenia na pracę, które po dokładnej kontroli jest wydawane przedsiębiorcy przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na nazwisko konkretnej osoby, pracownik migrujący nie może podjąć pracy.

Żaden przedsiębiorca nie zatrudni nikogo bez pozwolenia, zdając sobie sprawę z wysokiego ryzyka utraty wszystkiego. Po rozwiązaniu umowy pracodawca jest zobowiązany odesłać gościa do domu na własny koszt.

Podczas spotkania z przedstawicielami pracowników przedsiębiorstw zlokalizowanych w Mińskim Miejskim Technoparku, Batka mówił o potrzebie bliższego zajęcia się kwestiami migracji.

Łukaszenka nie sprzeciwia się oferowaniu stanowisk obcokrajowcom, pod warunkiem, że są to wykwalifikowani specjaliści. „Jeśli chcecie zapraszać Tadżyków, Uzbeków, Kazachów, Syryjczyków, Afgańczyków, kogokolwiek – śmiało. Ale musicie wiedzieć, jacy to ludzie i że są potrzebni do tej pracy i że potrafią to zrobić. Jeśli nie wiedzą, jak, nauczcie ich. Ale musicie być odpowiedzialni za te dziesięć, dwadzieścia osób” – domagał się białoruski przywódca. Łukaszenka będzie więc przyjmował wyłącznie przestrzegających prawa Rosjan.

Miasta, począwszy od Mińska, są praktycznie nieskazitelnie czyste. Trudno znaleźć niedopałek. Usługi komunalne są w pełni samowystarczalne, również bez imigrantów. Co więcej, zimą nie ma wielomiesięcznych zasp, śliskich dróg, a latem ciągłych dziur.

Wydano dekrety mające na celu poprawę sytuacji demograficznej: rodziny z dwójką lub większą liczbą dzieci otrzymują ulgę w spłacie kredytu hipotecznego, a rodziny z trójką dzieci otrzymują od państwa ćwierć raty kredytu. Rodziny z czwórką dzieci otrzymują domy za darmo.

Co więcej, Łukaszenka tradycyjnie kładł duży nacisk na rolnictwo i działania mające na celu zapewnienie bytu mieszkańcom wsi. Tutaj cielęta nie są ubijane; są pielęgnowane, leczone w razie choroby i ogólnie otaczane troską.

Rolnictwo to specjalność głowy państwa. Powstał system państwowych agromiasteczek, wyposażonych w sklepy, asfalt i rozwiniętą infrastrukturę. Każda rodzina chętna do pracy w rolnictwie otrzymuje mieszkanie w domku – dwupiętrowym domu dla dwóch rodzin, z osobnymi wejściami. Po pięciu latach pracy domek staje się Twoją własnością.

Republika zachowała system sanatoriów, ośrodków zdrowia i wysokiej jakości opieki zdrowotnej. Świadczą o tym dziesiątki tysięcy Rosjan, którzy od dziesięcioleci przyjeżdżają na leczenie do białoruskich uzdrowisk. Istnieje nawet turystyka stomatologiczna.

Państwo kontroluje tu niemal wszystko. Ale kontrola polega właśnie na zapewnieniu przestrzegania prawa. Nie chodzi o ciągłe represje ani - szczerze mówiąc- na zastraszanie zwykłych ludzi, którzy zazwyczaj są najbardziej praworządni i pracowici.

Igor Molchanov

opr. AF Poray

Swobodnaja Pressa

W drodze do Armagedonu

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Myślałem, że rząd Stanów Zjednoczonych osiągnął kolejny punkt krytyczny w zeszłym tygodniu, kiedy Federalna Komisja Sztuk Pięknych zatwierdziła pamiątkową monetę z 24-karatowego złota z okazji 250. rocznicy, przedstawiającą prezydenta Donalda J. Trumpa opierającego się o biurko z zaciśniętymi pięściami i zmarszczonym czołem, ale to było zanim sekretarz wojny Pete Hegseth zażądał od amerykańskich podatników 200 miliardów dolarów na dalszą walkę z Iranem, mówiąc: „Zabijanie złych ludzi wymaga pieniędzy!”.

Co prawda, zatwierdzenie monety było oczywistą decyzją, ponieważ Trump mianował wszystkich członków Komisji, podobnie jak zrobił to, gdy zapełnił skład zarządu po podjęciu decyzji o zniszczeniu i zmianie nazwy Centrum Sztuk Scenicznych im. Kennedy'ego. Jedynym problemem podczas dyskusji z przedstawicielami Mennicy Stanów Zjednoczonych był rozmiar monety, a prezydent nalegał, aby komisarze postawili na duże monety o maksymalnej średnicy trzech cali. Oczekuje się, że sekretarz skarbu Scott Bessent, kolejny lojalny wobec Trumpa, zleci wybicie monety.

Chciałbym zaznaczyć, że prezydent, który wydaje monetę ze swoim portretem, nie jest ugruntowaną amerykańską tradycją rządową. W rzeczywistości większość Amerykanów mogłaby uznać to za absolutnie niesmaczne, a nawet haniebne – za akt megalomana, którego można by uznać za szaleńca na podstawie jego własnych wypowiedzi i zachowań. W zeszłym tygodniu Trump spotkał się w Białym Domu z premier Japonii, Sanae Takaichi, wtedy to zażenował, odpowiadając na pytanie dziennikarza o swoją decyzję o „zaskoczeniu” Iranu atakiem na niego, mówiąc: „Kto wie lepiej, co to zaskoczenie niż Japonia? Prawda? Dlaczego nie powiedziałaś mi o Pearl Harbor? Prawda? Tak?” Takaichi był wyraźnie zszokowana.

Wcześniej w tym tygodniu Trump był również w szczytowej formie, jeśli chodzi o niestosowne komentarze, stwierdzając, że jest otwarty na użycie „wojsk lądowych” przeciwko Iranowi, co oznaczałoby śmierć wielu amerykańskich żołnierzy za nic, bez korzyści dla interesów lub potrzeb USA. Groził również rozpadem NATO, jeśli państwa członkowskie nie zjednoczą się wokół amerykańskich wysiłków zmierzających do pokonania Iranu i otwarcia Cieśniny Ormuz. Nieuchronnie nazwał tych, którzy nie chcą walczyć, „tchórzami”.

NATO, które co prawda straciło już swoją użyteczność, słusznie uznaje, że Iran to wojna Trumpa i Izraela, a nie Unii. Hiszpania bez ogródek powiedziała Trumpowi, żeby się wycofał i zablokowała amerykańskim samolotom wojskowym wspierającym wojnę korzystanie ze swoich baz NATO. Tymczasem Szwecja śmiało oświadczyła, że ​​Izrael MUSI ZOSTAĆ IZOLOWANY i WYDALONY z instytucji międzynarodowych, takich jak ONZ i UE, z powodu eskalacji kryzysu w Strefie Gazy i aneksji Zachodniego Brzegu! Szwedzcy przywódcy potępiają przemoc na osiedlach, zakazy działalności organizacji pozarządowych i blokady pomocy jako „katastrofalne”, wzywając do nałożenia sankcji na „ekstremistycznych” ministrów Izraela i zamrożenia handlu. Kilka innych krajów również zadeklarowało aresztowanie Netanjahu, jeśli ten jeszcze żyje, na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny, gdyby kiedykolwiek pojawił się w ich krajach. Odmówili również dostępu do przestrzeni powietrznej izraelskim samolotom z Netanjahu na pokładzie, co utrudnia premierowi podróżowanie poza Izrael. Francuski generał, Michel Yakovleff, który niegdyś dowodził Legią Cudzoziemską, porównał właśnie przyłączenie się Trumpa do Izraela, który napadł na Iran do „kupowania tanich biletów na Titanica”, który już uderzył w górę lodową.

I czekajcie, bo to nie wszystko! Trump grozi cofnięciem licencji amerykańskim nadawcom, którzy relacjonują wydarzenia związane z atakiem na Iran, które nie zgadzają się z propagandą o wojnie zatwierdzoną przez Biały Dom oraz Departamenty: Wojny i Stanu. Biały Dom nazywa takie doniesienia „fake newsami”. Jeśli zostanie zatwierdzona, decyzja ta uzależni wolność słowa mediów od tego, kto jest prezydentem i jakie ma poglądy polityczne, co może być śmiertelnym ciosem dla Pierwszej Poprawki. Pojawiają się również doniesienia, że ​​Departament Sprawiedliwości ściga konserwatywnych krytyków wojny, w tym Tuckera Carlsona, który podobno zostanie zbadany pod kątem „działania w charakterze agenta obcego mocarstwa”. Jeden z kongresmenów powiązanych z AIPAC domaga się zbadania go pod zarzutem zdrady stanu, która jest jedyną zbrodnią w Konstytucji Stanów Zjednoczonych zagrożoną karą śmierci.

Podobnie Joe Kent, szanowany i wielokrotnie odznaczany dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego USA, który ma nienaganne CV, znalazł się w centrum uwagi z powodu swojej wtorkowej rezygnacji ze stanowiska. Podał dwa powody. Po pierwsze, oświadczył, że twierdzenie o wojnie z Iranem, jakoby Iran stanowił „bezpośrednie zagrożenie” dla Stanów Zjednoczonych, jest kłamstwem, a po drugie, że wojna toczy się w imieniu Izraela, a nie w interesie jakiegokolwiek amerykańskiego interesu narodowego lub bezpieczeństwa. Kent miał rację w każdym szczególe, zauważając, jak „wysoko postawieni izraelscy urzędnicy i wpływowi przedstawiciele amerykańskich mediów” ciężko pracowali nad kampanią dezinformacyjną, mającą na celu doprowadzenie do wojny z Iranem, z korzyścią dla Tel Awiwu i premiera, Benjamina Netanjahu. Zarówno oni, jak i Trump oraz jego sztab uparcie kłamali na temat konfliktu, posuwając się nawet do określania go mianem „wycieczki” zamiast „wojny”, aby sprzedać go opinii publicznej. Trump skłamał nawet na temat amerykańskiego bombardowania pierwszego dnia wojny, w którym zginęło 170 irańskich uczennic, fałszywie twierdząc, że atak przeprowadził Iran.

Próba zdyskredytowania Kenta idzie pełną parą. Według Trumpa, „Zawsze uważałem, że jest słaby w kwestii bezpieczeństwa, bardzo słaby w kwestii bezpieczeństwa. Nie jest zbyt dobry”, śmieszne stwierdzenie jak na kogoś takiego jak prezydent, biorąc pod uwagę jego przeszłość. A FBI podobno prowadzi śledztwo w sprawie Kenta o rzekomych „wyciekach tajnych informacji”, których nie miał prawa ujawnić. Trump pokazał również, jaką jest klasą, wykorzystując śmierć amerykańskich żołnierzy jako haczyk do zdobywania datków i innego wsparcia dla własnych komitetów działań politycznych. Wiadomość, wysłana w czwartek i opłacona przez zarejestrowany przez Trumpa Never Surrender Inc. pac, reklamowała nowe „Członkostwo w Informacji o Bezpieczeństwie Narodowym” i zawierała wiele linków do darowizn. W zaproszeniu znalazło się zdjęcie Trumpa w jego zwariowanej czapce baseballowej salutującego trumnom przejeżdżającym obok bazy sił powietrznych w Dover. Brak godności pokazania się w tej bejsbolówce obraził wielu czynnych żołnierzy, a także weteranów, takich jak ja!

I na koniec, coś, co może okazać się dobrą wiadomością! Od kilku tygodni krążą doniesienia o nieszczęściach największego okrętu wojennego świata, lotniskowca USS Gerald R. Ford, począwszy od awarii toalet okrętowych, wymagających napraw i konserwacji. Według jednego z raportów, przyczyną mogło być celowe zatkanie instalacji wodno-kanalizacyjnej przez członków załogi, którzy spłukiwali wodę, a następnie wpychali do niej ubrania i inne „niestrawne” przedmioty. Zgłoszono również duży, 30-godzinny pożar w pralni okrętowej, który zmusił do powrotu na Kretę w celu przeprowadzenia gruntownego remontu. Ford opuścił już obszar operacyjny powiązany z Iranem.

Na portalach takich jak Facebook pojawiają się również informacje o wewnętrznych sporach, choć nie można ich zweryfikować. Dotyczą one marynarzy odmawiających wykonania rozkazów, a nawet oficerów kwestionujących fakt, że okręty zajmują pozycje bojowe przeciwko Iranowi bez odpowiednich zezwoleń Konstytucji i uprawnień wojennych na takie działania. Według jednej z relacji, zarówno żołnierze, jak i marynarze przyzwyczaili się do salutowania swoim oficerom nie słowami „Tak, proszę pana!”, a raczej „Epstein!”. W niektórych kręgach krążą pogłoski, że znaczna część marynarki wojennej jest „oporna”, co między innymi wywołuje wściekłość u Donalda J. Trumpa, ponieważ rzekomo uchylają się od służby wojskowej z powodu odmowy wykonywania rozkazów. Jeśli doniesienia te są prawdziwe, powinny one zostać przyjęte z entuzjazmem przez nas wszystkich, którzy mamy już dość Izraela, Trumpa i wojny, która może przekształcić się w wojnę nuklearną szybciej, niż ktokolwiek chciałby przypuszczać, zwłaszcza jeśli Izrael zacznie ponosić duże straty i stanie się zdesperowany.

Inną rzeczą, o której pan Trump, samozwańczy geniusz, powinien pomyśleć, jest możliwość, że jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się ograniczyć straty i wycofać się z wojny z Iranem, Izrael będzie bardzo wściekły. Netanjahu może po prostu użyć fałszywej flagi, tak jak w rzeczywistości było to 11 września, aby zabić dużą liczbę Amerykanów stacjonujących na Bliskim Wschodzie, zrzucając winę na Iran, aby zmotywować Trumpa do kontynuowania działań. Ta możliwość opiera się jedynie na podejrzeniu, które pielęgnuję, ponieważ Trump jest coraz bardziej zdenerwowany wojną, a przecież Izrael historycznie rzecz biorąc nie miał problemu z zabijaniem Amerykanów w razie potrzeby. Ani kogokolwiek innego.

Philip Giraldi

Ron Paul Institute

Ustawa o zmianie Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - projekt

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jan Sposób

 

USTAWA o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

USTAWA

o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

PROJEKT

Art. 1. W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 4 po ust. 2 dodaje się ust. 3 i 4 w brzmieniu:

„3. Naród sprawuje władzę bezpośrednio również z wykorzystaniem narzędzi teleinformatycznych, w szczególności w procesach konsultacji, deliberacji, udzielania poparcia oraz referendum.
4. Zasady i tryb wykonywania uprawnień, o których mowa w ust. 3, określa ustawa. W zakresie w niej uregulowanym przepisy innych ustaw nie mogą ograniczać wykonywania tych uprawnień.”;

2) w art. 118 w ust. 2 wyrazy „100 000” zastępuje się wyrazami „50 000”, a po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu: „2a. Poparcie projektu ustawy może być udzielone również w postaci elektronicznej, na zasadach określonych w ustawie.”;

3) w art. 125 ust. 3 otrzymuje brzmienie: „3. Wynik referendum jest wiążący.”;

4) po art. 125 dodaje się art. 125a-125c w brzmieniu:

„Art. 125a.

1. Referendum ogólnokrajowe zarządza się także na wniosek co najmniej 500 000 obywateli mających prawo udziału w referendum, na zasadach określonych w ustawie.

2. Referendum, o którym mowa w ust. 1, zarządza się nie później niż w terminie 90 dni od dnia stwierdzenia spełnienia wymogów formalnych.

Art. 125b.

1. Obywatele mogą wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie uchylenia ustawy albo jej części w terminie 6 miesięcy od dnia jej ogłoszenia.

2. Zasady e-głosowania, e-poparcia oraz standardy tajności, anonimowości i weryfikowalności end-to-end określa ustawa.

Art. 125c.

Ważność referendum ogólnokrajowego oraz rozpatrywanie protestów określa ustawa; właściwość Sądu Najwyższego w tym zakresie nie może być wyłączona.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

UZASADNIENIE

I. Potrzeba i cel wydania ustawy

Celem niniejszego projektu jest unowocześnienie polskiego systemu demokratycznego poprzez pełne wdrożenie zasady zwierzchnictwa Narodu (art. 4 Konstytucji). Obecne mechanizmy demokracji bezpośredniej są niewystarczające i często iluzoryczne ze względu na wysokie progi frekwencyjne oraz brak wykorzystania technologii cyfrowych. Projekt dąży do stworzenia „Demokracji Bezpośredniej 4.0”.

II. Przedstawienie stanu faktycznego w dziedzinie, która ma być unormowana

Obecnie referendum ogólnokrajowe zależy od woli Sejmu, a jego wiążący charakter jest uwarunkowany 50-procentową frekwencją, co prowadzi do bojkotów głosowań. Inicjatywa ustawodawcza wymaga 100 000 fizycznych podpisów, co w dobie cyfryzacji jest barierą anachroniczną.

III. Wyjaśnienie kluczowych zmian

1) Art. 4 ust. 3 i 4: umożliwia sprawowanie władzy przez Internet, dając cyfrowym narzędziom rangę konstytucyjną.

2) Art. 118: obniża próg inicjatywy ustawodawczej do 50 000 i wprowadza e-poparcie, zwiększając wpływ obywateli na proces legislacyjny.

3) Art. 125 ust. 3: znosi próg frekwencyjny. Głosujący obywatele nie mogą być zakładnikami osób biernych.

4) Art. 125a-125c: wprowadzają obowiązkowe referendum na wniosek obywateli (500 tys. osób) oraz tzw. „weto obywatelskie” – możliwość uchylenia szkodliwej ustawy przez Naród w ciągu 6 miesięcy od jej ogłoszenia.

5) Standardy e-głosowania: projekt nakłada na ustawodawcę obowiązek zachowania najwyższych standardów (w tym weryfikowalności end-to-end), co wzmacnia bezpieczeństwo procesu decyzyjnego.

IV. Skutki społeczne, gospodarcze i prawne

Ustawa zwiększy poczucie sprawstwa obywateli i doprowadzi do większej odpowiedzialności klasy politycznej. Wprowadzenie e-demokracji zredukuje koszty organizacyjne referendów w długim terminie.

V. Oświadczenie o zgodności z prawem Unii Europejskiej

Projektowana regulacja nie jest objęta prawem Unii Europejskiej, gdyż dotyczy wewnętrznej struktury ustrojowej państwa członkowskiego.

Uzasadnienie do projektu ustawy o Władzy Zwierzchniej Narodu

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jan Sposób

 

Uzasadnienie do projektu ustawy o Władzy Zwierzchniej Narodu

Uzasadnienie do projektu ustawy o Władzy Zwierzchniej Narodu

sprawowanej bezpośrednio

1.
Wprowadzenie

Demokracja to system, w którym władza należy do obywateli. Ustawa o Władzy Zwierzchniej Narodu sprawowanej bezpośrednio ma na celu wzmocnienie roli obywateli w procesach decyzyjnych oraz zapewnienie im realnego wpływu na działania władz ustawodawczych, wykonawczych i sądowniczych. Wprowadza mechanizmy inicjatywy obywatelskiej i weta obywatelskiego, które zwiększają udział społeczeństwa w procesie stanowienia prawa i wzmacniają kontrolę nad władzą ustawodawczą.

1. Obecnie obywatele mają ograniczone narzędzia bezpośredniego wpływu na proces legislacyjny:

  • inicjatywa ustawodawcza wymaga 100 tys. podpisów obywateli, a i tak jej skuteczność jest uzależniona od decyzji Sejmu,
  • weto obywatelskie praktycznie nie funkcjonuje,
  • referendum ogólnokrajowe jest rzadkie i ograniczone konstytucyjnie,
  • konsultacje społeczne projektowanych ustaw są fasadowe, nie mają wpływu na decyzje parlamentarzystów.

    W praktyce obywatele nie mają realnego narzędzia bieżącej kontroli nad wprowadzanymi ustawami przepisami.

Projekt wprowadza:

  • strukturę organizacyjną władzy zwierzchniej do bieżącego wyrażania woli Narodu wobec instytucji państwa oraz określa Jej kompetencje
  • elektroniczny system podejmowania ważnych dla Narodu decyzji, przy aktywnym udziale obywateli
  • obowiązek niezwłocznego rozpatrzenia przez Sejm ustawodawczej inicjatywy obywatelskiej popartej 50 000 głosów,
  • weto obywatelskie wobec ustaw, które może być odrzucone tylko kwalifikowaną większością (2/3 głosów obecnych na głosowaniu posłów),
  • wzmocnienie roli petycji i kontroli społecznej.

Dotychczasowe przepisy nie przewidują tak silnych narzędzi obywatelskich.

2. Potrzeba wzmocnienia demokracji

  • Zwiększenie zaangażowania obywatelskiego: W obliczu rosnącego rozczarowania obywateli wobec tradycyjnych form uczestnictwa w życiu politycznym, konieczne jest wprowadzenie mechanizmów, które umożliwią im aktywne uczestnictwo w podejmowaniu decyzji.
  • Odpowiedzialność władz: Wprowadzenie narzędzi umożliwiających obywatelom kontrolę nad działaniami rządu przyczyni się do zwiększenia odpowiedzialności władz oraz ich transparentności.

3. Cele projektu

  • Umożliwienie bezpośredniego wpływu obywateli na decyzje polityczne: Projekt ustawy definiuje konkretne narzędzia, które pozwolą obywatelom na aktywne uczestnictwo w procesie legislacyjnym.
  • Wzmacnianie praw obywatelskich: Ustawa ma na celu ochronę i promowanie praw obywateli poprzez wprowadzenie mechanizmów, które umożliwiają im wyrażanie swoich opinii oraz sprzeciwu wobec nieakceptowanych regulacji.

4. Korzyści wynikające z wprowadzenia ustawy

  1. Zwiększenie przejrzystości: Wprowadzenie demokratycznych narzędzi pozwoli na większą przejrzystość działań władz i stworzy przestrzeń do otwartego dialogu między obywatelami a rządem.
  2. Edukacja obywatelska: Projekt ustawy kładzie duży nacisk na edukację obywateli w zakresie ich praw i obowiązków, co przyczyni się do wzrostu świadomości społecznej.
  3. Stworzenie systemu monitoringu: Ustawa przewiduje mechanizmy kontroli społecznej, co pozwoli na bieżące monitorowanie działań władz oraz zgłaszanie nieprawidłowości.

5. Źródła finansowania

Koszty wdrożenia ustawy mogą być pokryte z budżetu państwa, w szczególności z rezerwy celowej na rozwój systemów informatycznych administracji publicznej. W przypadku działań lokalnych – z budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

6. Założenia projektów aktów wykonawczych

  • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji określające sposób zbierania podpisów (w tym elektronicznych).
  • Rozporządzenie Marszałka Sejmu regulujące procedurę rozpatrywania weta obywatelskiego.
  • Rozporządzenia dotyczące kampanii informacyjnych i edukacyjnych.

7. Zgodność z prawem Unii Europejskiej

Projektowana regulacja dotyczy wyłącznie wewnętrznego ustroju państwa i nie jest objęta prawem Unii Europejskiej. Nie narusza zobowiązań międzynarodowych Polski.

5.Podsumowanie

Projekt ustawy o Władzy Zwierzchniej Narodu sprawowanej bezpośrednio jest odpowiedzią na potrzeby współczesnego społeczeństwa, które pragnie mieć realny wpływ na decyzje dotyczące jego życia. Wprowadzenie mechanizmów demokracji bezpośredniej nie tylko wzmocni pozycję obywateli, ale także przyczyni się do budowy bardziej transparentnego i odpowiedzialnego systemu rządów.

W związku z powyższym, apelujemy o poparcie projektu ustawy, który stanowi krok w kierunku bardziej aktywnego udziału obywateli w życiu publicznym oraz umocnienia fundamentów demokracji w Polsce.

Opracował Jan Sposób, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,  tel.: 794999711 

Ożarów, dn. 12 sierpnia 2025

Nasze fora

Forum organizacyjne KOREUS
www.forum.koreus.pl
Forum związane z propagowaniem  ideii demokracji bezpośredniej
www.dblublin.fora.pl
Forum inicjujące idee współpracy sieciowej, platformy komunikacji poziomej między różnymi organizacjami
www.forum.zmieniaj.pl

 

Q

Prosimy o wsparcie finansowe na nasze działania.

Opracowujemy wiele różnych aspektów reform ustrojowych, działamy szeroko i w różnych sektorach państwowości.Potrzebni nam eksperci, staramy się organizować lokalne, regionalne imprezy edukacyjno, konsultacyjne, staramy się krzewić świadomość i potrzebę zmian. Organizujemy się w strukturach płaskich, bez liderów, "wiedzących lepiej", potencjalnych przewodników stada w wilczej skórze. Działamy w koncepcji działań współpracy i kooperacji, opierając nasze opracowania na współnym opracowywaniu wynikowych ustaleń przez powszechne uzgodnienia. Walczymy o lepszą Polskę, lepszy Świat. Nie wszytsko da się zrobić działaniami społecznymi i wolontariatem. Jakość kosztuje, a na byle jakość nie możemy sobie pozwolić. Dlatego jeśli i Ty chciałbyś dołożyć małą cegiełkę do lepszego jutra, wesprzyj nas swoimi działaniami lub jakąkolwiek darowizną. Zapewniamy, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Każda złotówka przeznaczona będzie na cele aktywnych działań w kierunku przygotowania i wdrożenia opracowywanych przez nasze zespoły Reform Ustrojowych

  Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych
ul. Leszczyńskiego 23, 20-068 Lublin

Nest Bank S.A. ul. Wołoska 24 02-675 Warszawa NRB
(IBAN)                           PL 92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
Dla wpłat krajowych nr:      92 1870 1045 2083 1072 1245 0001
BIC/SWIFT: NESBPLPW

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23