slide 1

Prof. Mirosław Matyja / PUNO Londyn – Co to jest partia polityczna?

Andrzej Jędrzejewski włącz .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ustawa z 27 czerwca 1997 r.o partiach politycznych (Art. 1, ustęp 1) mówi że “partia polityczna jest dobrowolną organizacją, występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej”.

Po przeczytaniu tej ustawy wiemy (?) co robi i czego nie robi partia polityczna w Polsce.

Partie w systemach demokratycznych

W systemach demokratycznych funkcje partii politycznych postrzegane są jako siły/ugrupowania społeczne, które aktywnie mobilizują struktury społeczeństwa. Są zakorzenione w tradycji narodu i jego historii, czyli wyrastają niejako z potrzeb i oczekiwań społecznych. To oczywiście przekłada się na wynik w walce politycznej.

Pora na zmiany w teatrzyku politycznym

Andrzej Jędrzejewski włącz .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Głosuj za „produktami politycznymi” i unikaj kiełbasek wyborczych. Naucz się je odróżniać.


Drodzy Konfederaci i Sprzymierzeni

      Od dobrych 10 lat używam maksymy, że „system wyborczy powinien wyłonić spójną programowo, kadrowo i pod względem przywództwa ekipę zdolną zorganizować skuteczną władzę z poparciem społecznym”. Już nawet nie mogę powiedzieć, czy jest to moje sformułowanie, czy od kogoś go zapożyczyłem. Przesiąkłem zwłaszcza tą „spójnością programową i kadrową” i uważam ją za nową jakość w polityce. W tym celu powołaliśmy 5 lat temu Konfederację na Rzecz Reform Ustrojowych, której celem było wypracowanie zrębów stanowiska uzgodnionego w kluczowych obszarach naszego życia politycznego i gospodarczego.
      Takie podejście zupełnie zmienia optykę patrzenia na sposób uprawiania polityki. Już nie chodzi o to - do czego przywykliśmy - czyli do realizacji prostego systemu przedstawicielskiego, w którym wyborcy mają swoich ulubieńców, którzy „ich reprezentują”, a do realizacji nowego systemu przedstawicielskiego, w którym wyborcy głosują na doktryny polityczne, społeczne i gospodarcze oraz ekipy, które za tymi doktrynami stoją. Szeroko na ten temat rozpisywałem się w swojej broszurce „Filary państwowości naszej – realny plan podniesienia kapitału strukturalnego i finansowego gospodarki polskiej”

Porównanie Szwajcarii, Polski i Francji w kwestii referendum

Andrzej Jędrzejewski włącz .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przedruk z Dziennika Polonijnego

Miroslaw Matyja


03-24-2019
ostatnia aktualizacja 03-24-2019, 08:28

Referendum to podstawowa, kształtowana przez stulecia instytucja demokracji bezpośredniej, umożliwiająca obywatelom decydowanie o sprawach publicznych. Instrument ten największe zastosowanie znajduje w Szwajcarii, która uważana jest za kolebkę demokracji bezpośredniej. Ideą referendum jest założenie, ze jego wynik powinien stanowić wiążącą dla władz wypowiedź społeczną, rodzącą skutki prawne w temacie, którego dotyczy głosowanie. Rządzący - oprócz Szwajcarii - sięgają do referendum szukając w społeczeństwie potwierdzenia dla swojej polityki.



Porównanie Szwajcarii, Polski i Francji w kwestii referendum

To skuteczne narzędzie współdecydowania społeczeństwa w sprawach ważnych dla państwa nie zyskuje jednak szerszej popularności w ośrodkach decyzyjnych we współczesnych demokracjach parlamentarnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: społeczeństwo może zawsze zadecydować inaczej niż tzw. władza (przyklad Brexitu) i wtedy rządzący mają kłopot.

Poniżej przedstawiam funkcjonowanie referendum w trzech wybranych państwach: Szwajcarii, Polsce i Francji.

Szwajcaria

W Szwajcarii funkcjonują dwie postaci referendum ogolnokrajowego: referendum obowiązkowe oraz referendum nieobowiązkowe. 

Referendum obowiązkowe zostało wprowadzone w życie już w roku 1848. Stosuje się je w razie konieczności wprowadzenia zmian do konstytucji. Natomiast od roku 1977 referendum to zwołuje się także w sprawie decyzji o przystąpieniu do organizacji ponadnarodowych. 

Naród i kantony wyrażają wolę w sprawach: zmiany Konstytucji Federalnej; przystąpienia do organizacji zbiorowego bezpieczeństwa lub do wspólnot ponadnarodowych; ustaw federalnych uznanych za pilne, których czas obowiązywania nie przekracza jednego roku; ustawy te w ciągu roku od przyjęcia przez Zgromadzenie Federalne muszą być poddane pod głosowanie.

Natomiast tylko naród wyraża swoją wolę odnośnie do: inicjatyw ludowych w sprawie całkowitej zmiany Konstytucji Federalnej; inicjatyw ludowych w sprawie częściowej zmiany Konstytucji Federalnej w formie propozycji o ogólnym charakterze, która została odrzucona przez Zgromadzenie Federalne, oraz pytania, czy należy przeprowadzić całkowitą zmianę Konstytucji Federalnej w razie niejednomyślności obu izb.

 

Referendum nieobowiązkowe (fakultatywne), zwane również wetem ludowym, wprowadzono w 1874 r. Zwołuje się je dla wyrażenia sprzeciwu wobec rozwiązań przyjętych w obowiązującym systemie prawa. Instrument ten stosowany jest przeciwko uchwalonemu aktowi prawnemu. Zgodnie z konstytucją, Zgromadzenie Federalne może poddać pod głosowanie w referendum nieobowiązkowym także inne umowy międzynarodowe.

Zgodnie z art. 141 szwajcarskiej konstytucji, referendum nieobowiązkowe przeprowadza się na żądanie 50 tys. uprawnionych obywateli lub ośmiu kantonów. Wymagana liczba podpisów pod wnioskiem o takie referendum musi być zebrana w okresie 100 dni od ogłoszenia (publikacji) tekstu aktu prawnego będącego przedmiotem głosowania w Dzienniku Federalnym.

Według art. 142 konstytucji Szwajcarii, projekty przedstawione pod głosowanie narodowi stają się obowiązujące wtedy, gdy opowie się za nimi większość głosujących, bez wzgledu na tzw. prog procentowy.

Nie trzeba chyba dodawac, ze wyniki referendum maja w Szwajcarii zawsze moc wiazaca, zas ten demokratyczny instrument jest podstawa funkcjonowania demokracji bezposredniej w tym panstwie.

Pora wyjść z czworaków

Andrzej Jędrzejewski włącz .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Józek Kamycki

Okazja na te przemiany się nadarza, i może to jest ten moment historyczny na który czekaliśmy.

      Wielu komentatorów ekonomicznych z niecierpliwością oczekuje na to co zrobi Minister Finansów doktor habilitowana nauk ekonomicznych Teresa Tatiana Czerwińska. Ma do wyboru: bronić reguły wydatkowej zapisanej w ustawie budżetowej ratując swoje dobre imię i zapobiegając perspektywie wylądowania w Trybunale Stanu, czy ratować d… namiestnika Kaczyńskiego, jego „piątkę” i sukces wyborczy PiS-u. W warszafce aż huczy od tego, że „ktoś” nie pozwala na autodymisję więc pospekulujmy jakie argumenty mogą padać ze strony „dobrej zmiany”. Ktoś pewnie używa takiego argumentu: pani Tereso, proszę się nie martwić pieniądze będą i biorę to na siebie. Ktoś inny podpowie, no cóż, w ostateczności „rozcieńczymy” trochę pieniądze wodą, bydełko dostanie i zagłosuje, a inflacja lewą ręką im to zabierze. Ktoś jeszcze doda, że nie musi się niczego obawiać, bo z celu inflacyjnego rozliczana nie będzie, bo tam też są nasi.

Czy JPII będzie dalej bruździł zza grobu

Andrzej Jędrzejewski włącz .

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Józef Kamycki

Albo nastąpi powszechne uwłaszczenie Polaków na majątkach firm w których pracują, albo Polski nie będzie wcale.

      W PiS trzeba teraz walić jak w kaczy kuper. Polacy po okresie słusznie minionym wyszli w nie najlepszej kondycji moralnej. Folwarczny system zarządzania polskimi przedsiębiorcami zrobił swoje. Dobro wspólne stało się dobrem niczyim a ludzka pazerność zrobiła swoje. Nikt – no prawie nikt – nie stanął w obronie dorobku tworzonego w pocie i znoju lat powojennych. Teraz bohaterów robi się z tych, którzy skutecznie podtrzymywali stan najbardziej idiotycznej wojny domowej w naszych czasach. Jak Dudzie (bo trudno nazywać go prezydentem) będzie tak waliło do głowy to wszyscy , którzy „wyszli z lasu” zostaną wyłapani osądzeni i rozstrzelani. Ci „lepsi” walczyli o to aby Polska była taka jak była, aby różnica między człowiekiem a człowiekiem była większa niż różnica między człowiekiem a bydlęciem.

       Środowisko krakowskie poznałem w czasie studiów i wiem czym ta „skorupka” za młodu nasiąkła. Na pierwszym wykładzie, zacny profesor, co to na blacie stołu zwykł siadać i jego krótkie nóżki tak śmiesznie się dyndały - oznajmił, że jest na sali wielu, którzy dostali „punkty za pochodzenie” i że uczelnia ma na to sposoby aby sobie z nimi poradzić. Nie ukrywam. Punkty za pochodzenie miałem więc zacisnąłem zęby. Wcześniej podczas egzaminu wstępnego podszedł do mnie też zacny profesor, przyglądnął się trochę i rzekł: „no widzę jakąś twarz ogorzałą, zobaczymy, zobaczymy...”. Istotnie w czerwcu plewienie buraków zdecydowanie przegrywało z kursem przygotowawczym na wyższą uczelnie. Wielu takich było.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Newsletter

Dołącz do naszego biuletynu i otrzymaj bieżące informacje o naszych działaniach

Wyślij

Kontakt

email : biuro[at]koreus.pl
Przedstawiciel : Andrzej Jędrzejewski - tel. 513 989 601
siedziba: 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 23